Spis treści
- Wydarzenie w Legionowie zagwarantowało widzom potężną dawkę adrenaliny, pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji i brutalnych wymian ciosów.
- W najważniejszym starciu wieczoru Gracjan Szadziński przetrwał dwa potężne nokdauny i w niewiarygodnym stylu znokautował ikonę mieszanych sztuk walki, Hectora Lombarda.
- Kibice byli świadkami szokującej kapitulacji po pierwszej odsłonie w jednym z pojedynków, a reszta karty walk również przyniosła zaskakujące rozstrzygnięcia.
Gracjan Szadziński kontra Hector Lombard. Polak przetrwał piekło i rozbił rywala
Prawdziwe piekło w klatce rozpętało się już od pierwszych sekund starcia. Obaj zawodnicy zapomnieli o taktyce i wdali się w morderczą wymianę. Polak znalazł się w krytycznej sytuacji, padając na matę po mocnych ciosach oponenta, przez co sędzia musiał go dwukrotnie liczyć. Kiedy wydawało się, że koniec jest bliski, w końcówce pierwszej odsłony wyprowadził niszczycielski cios sierpowy, po którym zamroczony przeciwnik runął na deski.
Przeczytaj także: Robert Lewandowski szczerze o żółtej kartce i wykluczeniu z gry. „Szkoda, ale koledzy mnie zastąpią”
Druga runda przyniosła kontynuację bezpardonowej walki. Reprezentant Polski wykorzystał słabość rywala i po raz kolejny posłał go na ziemię. Zmasakrowany Kubańczyk resztkami sił próbował kontynuować pojedynek, ale w trzecim starciu nie miał już żadnych szans. Polak rzucił się do szaleńczego ataku, wyprowadzając lawinę uderzeń. Zdecydowany cios sierpowy wymusił interwencję arbitra i lekarza. Medyk nie dopuścił do dalszej rywalizacji z powodu potwornie rozbitego oka Kubańczyka.
Szokująca decyzja Alberta Sosnowskiego. Remis Normana Parke'a w Legionowie
Pozostałe zestawienia również dostarczyły nie lada wrażeń. Wielką sensacją zakończyła się rywalizacja utytułowanego pięściarza, Alberta Sosnowskiego, który mierzył się z dziennikarzem Maciejem Smokowskim. Doświadczony weteran zdecydował się na przerwanie pojedynku już po upływie pierwszych trzech minut i nie wyszedł do kolejnej rundy.
Ogromnych emocji dostarczyła także batalia z udziałem Wojciecha Sobierajskiego oraz popularnego w naszym kraju Normana Parke'a. Po bardzo wyrównanej wojnie w klatce skład sędziowski wypunktował jednogłośny remis. Tego wieczoru ręce w geście triumfu uniosły także Wiktoria Czyżewska, która pokonała Jessicę Kusz, oraz Anna Andrzejewska, triumfująca w pojedynku z Dominiką Rybak.