Robert Lewandowski znów bez gola dla Chicago Fire. Wielki rywal skradł mu show w hicie MLS

Niemoc strzelecka Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire trwa w najlepsze. W zremisowanym pojedynku z Orlando City (2:2) kapitan naszej kadry przedłużył serię meczów bez trafienia do ośmiu, mimo że aż siedem razy uderzał na bramkę przeciwnika. Polakowi zabrakło szczęścia, gdy po pięknym uderzeniu nożycami obił słupek. Zupełnie inny nastrój dopisywał za to gwieździe gości, gdyż Antoine Griezmann rozegrał w Chicago znakomite zawody.

Robert Lewandowski
Autor: Paweł Kibitlewski/Super Express
  • Robert Lewandowski od ośmiu spotkań nie potrafi zdobyć bramki w barwach Chicago Fire.
  • Podczas zremisowanego 2:2 meczu z Orlando City Polak bardzo się starał, ale pierwsze skrzypce grali inni zawodnicy.
  • W ekipie z Orlando efektownym trafieniem i asystą błysnął Antoine Griezmann, a w zespole Polaka identycznym dorobkiem popisał się wprowadzony z ławki Jonathan Bamba.
QUIZ. Legendy reprezentacji Polski. Deyna, Boniek, Lewandowski i inni. Dopasuj zawodnika do klubu
Pytanie 1 z 20
Zbigniew Boniek grał w klubie:

Robert Lewandowski i Antoine Griezmann w hicie MLS. Polak wciąż czeka na przełamanie

„Mierzą się dziś dwa największe letnie wzmocnienia w MLS” – tymi słowami amerykański komentator przywitał widzów oglądających rywalizację Chicago Fire z Orlando City. Komentator nawiązał w ten sposób do bezpośredniego pojedynku Roberta Lewandowskiego z Antoine'em Griezmannem. Choć ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów po remisie 2:2, to z indywidualnego występu mógł cieszyć się wyłącznie francuski piłkarz.

Nie żyje 26-letni piłkarz Polonii. Długo walczono o jego życie po zawale serca

Znany z wcześniejszych występów w Atletico Madryt i Barcelonie napastnik zapewnił swojemu zespołowi dwubramkową zaliczkę jeszcze przed przerwą. Już w 6. minucie Griezmann zanotował kluczowe podanie przy trafieniu Ivana Angulo, a niespełna trzydzieści minut później sam wpisał się na listę strzelców po kapitalnym uderzeniu z dystansu. Tymczasem Robert Lewandowski po raz ósmy z rzędu zszedł z boiska bez zdobyczy bramkowej, a ciężar gry w drugiej odsłonie musiał wziąć na siebie rezerwowy Jonathan Bamba.

Najlepszą okazję do przełamania niemocy polski snajper miał w 17. minucie rywalizacji. Po wrzutce z prawego skrzydła zdecydował się w szesnastce na widowiskowe uderzenie nożycami, po którym piłka zatrzymała się jednak na słupku. Przez całe spotkanie „Lewy” aż siedmiokrotnie próbował pokonać bramkarza Orlando, lecz ani razu nie trafił w światło bramki. Odrobienie strat gospodarze zawdzięczają wspomnianemu Bambie, który najpierw zdobył kontaktowego gola na 1:2, a później wypracował wyrównujące trafienie autorstwa Marena Haile-Selassiego.

Jan Oblak i Olga Danilović zostali rodzicami. Bramkarz i tenisistka powitali na świecie pierwsze dziecko

Statystyki z ośmiu minionych kolejek najdobitniej pokazują skalę kryzysu polskiego zawodnika. W tym okresie jego drużyna zdobyła łącznie 12 bramek, natomiast Lewandowski nie zanotował ani jednego trafienia i zapisał na swoim koncie tylko jedną asystę. Tak słaby dorobek budzi poważny niepokój, przez co amerykańscy komentatorzy coraz częściej poddają krytyce formę kapitana biało-czerwonych.

 

ROLKI