Ojciec Jaydena Adamsa przerywa milczenie po śmierci piłkarza. "Trudno będzie żyć dalej"

Świat piłki nożnej wciąż nie może się otrząsnąć po nagłej śmierci Jaydena Adamsa. Reprezentant Republiki Południowej Afryki zmarł w wieku zaledwie 25 lat, niedługo po powrocie z mistrzostw świata. Obecnie trwa ustalanie okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Ojciec zawodnika odniósł się do krążących informacji o przyczynach jego zgonu, podkreślając że wszyscy czekają na wyniki sekcji zwłok.

Czarno-białe portretowe zdjęcie piłkarza Jaydena Adamsa. O tragicznej śmierci 25-latka przeczytasz na Eska.
Autor: Fabrizio Romano/ X (Twitter) Jayden Adams nie żyje
  • Reprezentant RPA, Jayden Adams, zmarł w sobotę, 11 lipca, w wieku 25 lat.
  • Dwa tygodnie wcześniej brał czynny udział w mistrzostwach świata w 2026 roku.
  • Okoliczności niespodziewanego zgonu piłkarza są badane, a jego ojciec zabrał głos w kontekście medialnych doniesień o powodach tego tragicznego finału.

Ojciec Jaydena Adamsa zabrał głos ws. śmierci syna

Nagłe odejście Jaydena Adamsa poruszyło całe środowisko piłkarskie w przededniu decydujących spotkań mundialu w 2026 roku. Zawodnika uhonorowano minutą ciszy przed ćwierćfinałowymi starciami Anglii z Norwegią oraz Argentyny ze Szwajcarią. Fani na całym globie nie ukrywają smutku po tej stracie. Zaledwie parę tygodni wcześniej dopingowali gracza z RPA w meczach fazy grupowej przeciwko Meksykowi (0:2), Czechom (1:1) i Korei Południowej (1:0). Adams zagrał w każdym z tych trzech spotkań i pomógł swojej reprezentacji wywalczyć awans do 1/16 finału turnieju. Tam ekipa z Afryki uległa Kanadzie (0:1), a 25-latek spędził całe zawody na ławce rezerwowych. Kilkanaście dni później sportowiec zmarł po powrocie do kraju.

Tragiczna śmierć bohatera mundialu. 25-latek znaleziony martwy w domu

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Stolice państw, które grają na mundialu. Medal za 15 punktów
Pytanie 1 z 20
Na początek łatwizna. Jakie miasto jest stolicą USA?

„Dziś południowoafrykański futbol opłakuje stratę utalentowanego zawodnika, którego pasja, oddanie i miłość do pięknej gry inspirowały wielu. Nasze szczere kondolencje kierujemy do jego rodziny, bliskich, kolegów z drużyny i wszystkich dotkniętych tą druzgocącą stratą. Niech jego dusza spoczywa w wiecznym pokoju. Nigdy o Tobie nie zapomnimy, Jayden” - żegnała piłkarza reprezentacja RPA.

Tragiczna wiadomość mocno poruszyła społeczność kibiców. Wielu z nich zastanawia się nad tym, co doprowadziło do zgonu 25-latka. Sprawę bada policja, która uruchomiła postępowanie wyjaśniające po tym, jak martwego piłkarza odnaleziono w jego domu zlokalizowanym na przedmieściach Schotschekloof w Kapsztadzie. Jak dotąd brakuje konkretnych ustaleń w tej sprawie, o czym wspomniał ojciec zmarłego sportowca, Juanito.

- Jak wszyscy wiecie, była to przedwczesna śmierć. Rodzina z trudem próbuje się z tym pogodzić. Trudno będzie żyć dalej. Ludzie mówią, że z czasem będzie łatwiej, ale tak nie jest. Po prostu uczysz się z tym żyć - przemówił ojciec piłkarza w rozmowie ze stacją eNCA.

Zrozpaczony ojciec wyraźnie zaznaczył, że na ten moment nikt nie jest w stanie precyzyjnie podać powodów śmierci 25-latka, a najbliższa rodzina czeka z niecierpliwością na rezultat autopsji Jaydena Adamsa. Apeluje też o uszanowanie prywatności w tych trudnych chwilach i powstrzymanie się od spekulacji.

JAN TOMASZEWSKI: TEN PRZEPIS NA MUNDIALU JEST IDIOTYCZNY!