Zagrożenie gazowe w Brzegu. 33-latek groził podpaleniem butli w budynku wielorodzinnym

W lipcu 2026 roku policjanci z Brzegu interweniowali w budynku wielorodzinnym, gdzie 33-letni mężczyzna groził podpaleniem ulatniającego się z butli gazu. Funkcjonariusze obezwładnili sprawcę i zakręcili dopływ niebezpiecznej substancji, zapobiegając zagrożeniu dla życia i zdrowia mieszkańców. Zatrzymany mężczyzna był nietrzeźwy i obecnie przebywa w zakładzie karnym, a za to zdarzenie grozi mu do 8 lat więzienia.

Policja
Autor: Michał Reszczyński

Interwencja policji po telefonicznym zgłoszeniu

W lipcu 2026 roku do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Brzegu zadzwonił pobudzony i zdenerwowany mężczyzna. **W trakcie rozmowy przekazał on funkcjonariuszowi, że odkręcił butlę z gazem i za chwilę zamierza podpalić ulatniającą się substancję.** Na miejsce natychmiast skierowano patrol z ogniwa patrolowo-interwencyjnego, aby sprawdzić sytuację w budynku wielorodzinnym. Policjanci musieli działać szybko, ponieważ zachowanie mężczyzny stwarzało bezpośrednie niebezpieczeństwo dla osób przebywających w obiekcie.

Zabarykadowany 33-latek w mieszkaniu

Po przybyciu pod wskazany adres mundurowi zastali przed drzwiami zdenerwowanych bliskich mężczyzny. Wewnątrz mieszkania zabarykadował się 33-latek, który był pobudzony i głośno krzyczał, powtarzając groźby o podpaleniu gazu. **Przez otwór w drzwiach funkcjonariusze zauważyli, że siedzi on przy kuchence gazowej z zapalniczką w dłoni.** Mężczyzna nie reagował na polecenia wydawane przez policjantów i odmawiał dobrowolnego otwarcia lokalu.

Obezwładnienie sprawcy i wysokie stężenie alkoholu

Policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do mieszkania, gdzie natychmiast obezwładnili 33-latka i zakręcili ulatniający się gaz. **Po zatrzymaniu przeprowadzono badanie trzeźwości, które wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 4 promile alkoholu.** Funkcjonariusze ustalili także, że zatrzymany był poszukiwany listem gończym do odbycia kary pozbawienia wolności za wcześniejsze kradzieże. Mężczyzna trafił najpierw do policyjnego aresztu, a następnie został przewieziony do zakładu karnego.

Zarzuty i kara za sprowadzenie niebezpieczeństwa

Podejrzanemu przedstawiono zarzut dotyczący sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia, które zagraża życiu wielu osób. **Za to przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności, niezależnie od wyroku, który obecnie odsiaduje.** Mężczyzna przebywa teraz w odosobnieniu za swoje wcześniejsze czyny, czekając na dalsze decyzje sądu w nowej sprawie. Całość czynności była prowadzona przez policjantów z Brzegu pod nadzorem prokuratury.

Źródło: Policja.pl