Spis treści
Znakomita forma Polaków na ME siatkarzy i pustki na trybunach
Podopieczni Nikoli Grbicia imponują skutecznością w tegorocznych mistrzostwach Europy. Nasza kadra w fazie grupowej gładko rozprawiła się z Portugalią, Izraelem i Macedonią Północną, triumfując w każdym ze spotkań w stosunku 3:0. Po rozgromieniu drużyny z Półwyspu Iberyjskiego, Polacy kontynuowali zwycięską passę w kolejnych starciach. Teraz przed nimi znacznie trudniejsze zadanie – mecz z reprezentacją Ukrainy. Nikola Grbić doskonale zdaje sobie sprawę z potencjału tego rywala, przypominając niedawny, zacięty ćwierćfinał Ligi Narodów, w którym "Biało-czerwoni" po trudnej walce zwyciężyli 3:1.
Mistrzostwa Europy w siatkówce. Wielka niespodzianka i zmiana lidera w grupie
Pamiętamy dobrze ten mecz, w którym rywale byli blisko przez cały czas. Oni teraz grają jeszcze lepiej. Mieli więcej czasu na trening, więc spodziewam się bardzo trudnego spotkania
– powiedział selekcjoner, cytowany przez agencję PAP. Niestety, fantastyczna postawa polskich siatkarzy ginie w cieniu skandalicznej organizacji turnieju. Widoki z hali podczas spotkania Polska – Macedonia Północna są po prostu przygnębiające i kompromitują gospodarzy tegorocznego Euro.
Kompromitacja organizatorów ME siatkarzy. Garstka kibiców w Sofii
Transmisje z meczów polskiej kadry obnażyły organizacyjną porażkę mistrzostw Europy. Ogromna hala w Sofii odstraszała niemal całkowitym brakiem kibiców. Mecz z Macedonią Północną z trybun obserwowało zaledwie 876 osób. Z pewnością zaporowe ceny biletów odegrały tu kluczową rolę – za wejściówkę trzeba było zapłacić równowartość około 180 złotych. Jeszcze bardziej kuriozalnie było podczas inauguracyjnego meczu biało-czerwonych z Portugalią, który obejrzało zaledwie 867 kibiców, czyli o 9 osób mniej. Nieco większym zainteresowaniem cieszyło się spotkanie Polska – Izrael, gdzie na trybunach zasiadło 1876 widzów. Te liczby brzmią dramatycznie w kontekście faktu, że obiekt może pomieścić aż 15 tysięcy fanów. Pozostaje mieć nadzieję, że w dalszej fazie turnieju sytuacja ulegnie poprawie, a hala wypełni się kibicami wspierającymi swoje drużyny.