Spis treści
Zarząd PKOl zdecydował. Jak Marian Kmita poradzi sobie z problemami?
Marian Kmita objął stanowisko p.o. prezesa PKOl po Radosławie Piesiewiczu. Został wybrany przez zarząd komitetu jako jedyny kandydat na tę funkcję. Otrzymał poparcie od 43 głosujących, dziewięciu było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Tego samego dnia sąd podjął decyzję o utrzymaniu aresztu dla Radosława Piesiewicza, odrzucając zażalenie obrony. Teraz nowy szef PKOl musi się zmierzyć z poważnym wyzwaniem uporządkowania sytuacji w komitecie, w tym pilnego rozwiązania kwestii związanych z byłym prezesem. Marian Kmita ma jednak bogate doświadczenie zarządcze. Kibice znają go głównie z działalności w telewizji Polsat, z którą współpracuje od 1999 roku. To on zakładał Polsat Sport i był dyrektorem do spraw sportu. Angażował się także w rozwój MMA Polska, projekty bokserskie oraz promowanie siatkówki. Najbardziej intrygujące są jednak lata jego młodości, kiedy jako student działał w opozycji antykomunistycznej w latach 80.
Marian Kmita przejął PKOl i podjął pilną decyzję. Polsat poczeka
Działalność Mariana Kmity w Solidarności i na szczeblu lokalnym
Mając 23 lata, w 1985 roku, obecny szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego dołączył do Solidarności. Był zaangażowany w konspiracyjne publikowanie oraz dystrybucję podziemnej prasy, takiej jak „Kret” i „Profil”. Później, od 1988 roku, pracował jako kurier wrocławskich struktur podziemnych do Wiednia i Berlina. Jego aktywność na polu publicznym była kontynuowana po transformacji ustrojowej. Objął wówczas funkcję radnego, społecznego przewodniczącego rady oraz społecznego wiceburmistrza w Brzegu Dolnym.