Zawodniczka przyszła na świat 11 października 2001 roku w Dąbrowie Górniczej i już jako siedmiolatka chwyciła za rakietę. Jej nieprzeciętne umiejętności szybko zostały dostrzeżone, a w latach juniorskich często grała u boku Igi Świątek. W 2017 roku ten polski duet dotarł do finału zmagań deblowych na kortach Australian Open. Niestety, w kolejnych latach kariery tych dwóch utalentowanych dziewczyn potoczyły się zupełnie inaczej. Gdy raszynianka zdobywała kolejne prestiżowe tytuły, Chwalińska musiała skupić się na ratowaniu zdrowia i poszukiwaniu utraconej satysfakcji ze sportu.
Rozwój obiecującej kariery został brutalnie wstrzymany przez poważne kłopoty zdrowotne. Polka nie ukrywała, że zmagała się z kryzysami o podłożu psychicznym, co wymusiło na niej zawieszenie startów i skorzystanie z opieki specjalistów. Istotnym momentem powrotu okazał się sezon 2022, w którym to udało jej się przebrnąć przez eliminacje i po raz pierwszy wystąpić w turnieju głównym wielkoszlemowego Wimbledonu.
Największy sukces nadszedł jednak podczas tegorocznej edycji zmagań na paryskich kortach imienia Rolanda Garrosa. Maja Chwalińska przebijała się tam przez gęste sito kwalifikacji, po czym wprawiała w osłupienie kolejne utytułowane przeciwniczki. Jej oryginalna technika uderzeń oraz doskonałe czytanie gry doprowadziły ją aż do decydującego starcia. Przed finałem, w którym uległa Mirze Andriejewej, wygrała aż dziewięć meczów i oddała rywalkom tylko jedną partię.
Rewelacyjny rajd w stolicy Francji to nie tylko zapisanie się wielkimi zgłoskami w dziejach tego turnieju, ale też gigantyczny zastrzyk gotówki. Na konto naszej tenisistki wpłynęło 1,4 miliona euro, co w przeliczeniu daje około sześciu milionów złotych. Zawodniczka błyskawicznie zaznaczyła, że zamierza przeznaczyć te środki na rozwój sportowy. Duży budżet ułatwi jej podróżowanie na turnieje w towarzystwie dwóch szkoleniowców oraz stałą opiekę fizjoterapeutyczną.
Obchodząc swoje 25. urodziny, reprezentantka Polski może z optymizmem oceniać własną sportową przyszłość. Po bardzo ciężkich przejściach i trudnym powrocie do rywalizacji, wreszcie zanotowała spektakularny rezultat, dający jej wielkie możliwości. Awans do wielkiego finału w Paryżu to prawdopodobnie start zupełnie nowego rozdziału w jej zawodowej karierze.