- W hitowym starciu z Interem Miami to Robert Lewandowski otworzył wynik spotkania, trafiając do siatki rywali.
- W odpowiedzi Casemiro doprowadził do wyrównania na początku 2. połowy, korzystając z asysty, którą posłał Leo Messi.
- Starcie dwóch wielkich piłkarzy przyciągnęło na trybuny Soldier Field niespotykaną dotąd liczbę widzów.
Starcie gwiazd w MLS. Robert Lewandowski i Leo Messi pokazali klasę na oczach tłumów
To wydarzenie przyciągnęło przed telewizory i na trybuny ogromną rzeszę fanów. Na stronie internetowej MLS podano, że bezpośrednie starcie obu uznanych napastników zgromadziło na obiekcie w Chicago dokładnie 63 094 osób, ustanawiając bezprecedensowy rekord w historii Fire. Przypomnijmy, że Polak trafił do drużyny w lipcu, jako wolny zawodnik po wygaśnięciu kontraktu z Barceloną, a Messi występuje w Stanach Zjednoczonych od 2023 roku. Obaj piłkarze w ogromnym stopniu wpłynęli na przebieg spotkania.
Problemy Oskara Pietuszewskiego. Jest przełom! Przemówił prosto ze stadionu
Przed pierwszym gwizdkiem, w korytarzu prowadzącym na murawę, obaj gracze powitali się bardzo serdecznie. Co ciekawe, oprócz argentyńskiej gwiazdy, polskiego napastnika miło przywitał również inny były zawodnik Barcelony, Luis Suarez. Początek spotkania należał do miejscowej drużyny, a w 10. minucie znakomitym wolejem z okolic ósmego metra popisał się nasz rodak, wykańczając celne dośrodkowanie Andrew Gutmana z lewego skrzydła.
Gracze Interu natychmiast po stracie gola zaczęli dążyć do remisu, stwarzając sobie liczne sytuacje. Messi był bardzo zaangażowany w kreowanie akcji, próbując swoich sił z różnych pozycji. Wyrównanie przyszło jednak dopiero po zmianie stron, w 48. minucie. Brazylijski pomocnik Casemiro, znany ze swoich lat gry w Realu Madryt i Manchesterze United, świetnie odnalazł się w polu karnym i uderzeniem głową wykończył dośrodkowanie Messiego z rzutu rożnego.
Patrick Kluivert w Polsce o Robercie Lewandowskim. Zaskakujące wyznanie po pytaniu o Wisłę Kraków
Mimo prób obu stron, więcej bramek w tym spotkaniu nie padło, a zespół Chicago Fire odnotował tym samym czwarty podział punktów w obecnym sezonie z rzędu. Ten rezultat sprawił, że drużyna plasuje się obecnie na czwartym miejscu w Konferencji Wschodniej, z dorobkiem 39 punktów po 23 meczach. Zdecydowanym liderem jest Nashville SC, które uzbierało 53 punkty, z kolei ekipa z Miami zajmuje drugą pozycję, mając na swoim koncie 44 oczka – warto jednak odnotować, że oba czołowe zespoły rozegrały jeden mecz więcej niż Fire.
„Środowe osiągnięcie to kolejne ważne wydarzenie w niezapomnianym dla Fire sezonie 2026, w którym przyjście światowej gwiazdy, Roberta Lewandowskiego, zapoczątkowało nową erę w historii klubu”
- takimi słowami podsumowano spotkanie na oficjalnej stronie ligi, doceniając ogromne zainteresowanie starciem obu gwiazd. Poniżej skrót meczu Chicago Fire - Inter Miami (1:1):
