Wystąpienie prezydenta Nawrockiego w 81. rocznicę wyzwolenia Auschwitz
Karol Nawrocki przywołał w swoim wystąpieniu rotmistrza Witolda Pileckiego. Jak zaznaczył, jego raport dotyczący Auschwitz "wyznaczył dzisiejsze obowiązki Rzeczpospolitej", która "jest w istocie kustoszem prawdy o niemieckich zbrodniach i kustoszem prawdy o ofiarach, które poniosły tutaj śmierć". Według prezydenta raport rotmistrza Pileckiego "jest jedną z najważniejszych książek literatury faktu, odnoszącą się do zbrodni niemieckich w obozie".
Prezydent podkreślił, że obóz "był fabryką śmierci zorganizowaną przez Niemców". - Ale ta droga, i o tym powinniśmy pamiętać, my, współcześni Polacy, ale także najważniejsze osoby na całym świecie, rozpoczęła się dużo wcześniej w międzywojennych Niemczech - zauważył. Dodał, że naród niemiecki "poparł ideologię narodowego socjalizmu i pozwolił Adolfowi Hitlerowi dojść do władzy". Podkreślił, że "zło niemieckich obozów koncentracyjnych i obozu koncentracyjnego w Auschwitz było złem państwowym".
Prezydent stwierdził, że dzisiaj Auschwitz jest symbolem i dowodem "bestialstwa, barbarzyństwa, narodowosocjalistycznej ideologii, która znalazła swój dom w konkretnym państwie, czyli w Niemczech". Jak zaznaczył, jest także "symbolem pewnej obojętności wobec śmierci niewinnych w ramach akcji eutanazyjnych przed rokiem 1939 i po roku 1939, i obojętności państw Europy Zachodniej na to, co działo się w Polsce w latach 1939-1941".
Prezydent przypomniał, że Niemcy "zamordowali sześć milionów Żydów, a wśród nich trzy miliony obywateli przedwojennej II Rzeczpospolitej". - Do Auschwitz mogło nie dojść, gdyby reakcja była odpowiednia dużo wcześniej, ale doszło i dziś o tym pamiętamy, i dziś o tym musimy przypominać - powiedział Nawrocki.
"Państwo niemieckie do dziś nie zapłaciło reparacji Polsce"
- Wieczna pamięć ofiarom Holokaustu, Żydom, którzy zostali zamordowani w obozie koncentracyjnym Auschwitz, przedstawicielom jednego narodu, a obywatelom wielu państw - także mojej ojczyzny, Rzeczpospolitej - mówił prezydent. Podkreślił też, że "świat nie może być obojętny na to, co działo się po 1945 roku". - Tylko 15 proc. oprawców z niemieckich obozów koncentracyjnych odpowiedziało za mordy, które miały tu miejsce. Świat odwracał przez wiele lat głowy od tej strasznej tragedii i odpowiedzialności za to, co wydarzyło się w Auschwitz. Po 1945 roku pamiętaliśmy o ofiarach, ale zapomnieliśmy o sprawcach - zauważył Nawrocki.
Jak mówił, "tyle dziś zachwytów słyszymy o tym, że po roku 1945 roku nie było wojny światowej - świat żył w pokoju, ONZ funkcjonowała". - A przez tyle dekad nie udało się doprowadzić do odpowiedzialności osób, które były odpowiedzialne właśnie za tę śmierć i ten symbol, w którym jesteśmy - powiedział Nawrocki. - Państwo niemieckie do dziś nie zapłaciło reparacji Polsce za zło II wojny światowej. Tak nie buduje się świata pokoju. Za każdą zbrodnię i każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić. Wtedy dopiero będziemy mogli mieć poczucie, że wykonaliśmy swój współczesny obowiązek - ocenił prezydent.