Spis treści
Dyskusję zatytułowaną „Współpraca publiczno-prywatna w sektorze obronnym. Szanse, bariery, wyzwania” poprowadziła szefowa Portalu Obronnego, Maria Olecha-Lisiecka. Wśród prelegentów znaleźli się wiceprezes Radiotechniki Marketing Jacek Bawaj, prezes Grupy Niewiadów Przemysław Kowalczuk, a także Marcin Kubicza reprezentujący Ministerstwo Aktywów Państwowych. W panelu uczestniczyli również szef Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz oraz przedstawicielki firm prywatnych: Małgorzata Darowska z WBG Group i Małgorzata Sokołowska, zasiadająca w zarządzie Welton Defence.
Polska Grupa Zbrojeniowa o partnerstwie z prywatnymi podmiotami
Na początku debaty zapytano o to, czy relacje między PGZ a polskimi firmami można nazwać partnerstwem. Marcin Kubicza zdecydowanie potwierdził, że tak właśnie jest. Z kolei Adam Leszkiewicz podkreślił znaczenie współpracy z zewnętrznymi dostawcami i kooperantami, zaznaczając, że przy tak dużej liczbie projektów samodzielność państwowego giganta jest niemożliwa do osiągnięcia.
– Cieszymy się, że mamy partnerów kooperantów.Od dostawców także w zależności od poszczególnych projektów i programów, w których współpracujemy. Wydaje mi się, że nie ma ani jednego produktu Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a mamy ich ponad 700 w którym bylibyśmy samowystarczalni. Przy każdym tym produkcie istnieje sieć dostawców i nazwy tu są drugorzędne. My oczywiście postrzegamy każdego naszego dostawcę, jak partnera, każdego naszego podwykonawcę jako partnera. Jesteście nam Państwo potrzebni.
Specjalista wskazał na ryzyko produkcyjne
Wiceprezes Radiotechniki Marketing, Jacek Bawaj, zwrócił uwagę na konieczność stabilności i przewidywalności w realizacji wieloletnich projektów obronnych. Zaznaczył, że procesy trwające nawet kilka lat od fazy koncepcyjnej do produkcji wymagają odpowiedniego podejścia do prywatnych firm. Ekspert wskazał również na zagrożenia wynikające z braku pewności co do ostatecznych zamówień, co znacząco utrudnia planowanie zasobów ludzkich i infrastrukturalnych oraz drastycznie skraca czas na realizację dostaw.
– Musimy wiedzieć, że te projekty, w których bierzemy udział od momentu opracowania do wejścia w fazę produkcyjną, trwają 3-5 czy 7 lat. I to jest już ten pierwszy okres w którym jesteśmy zaangażowani i istotna jest kwestia postrzegania naszej firmy na tym etapie. (...) Nasza rola jest postrzegana jako rola poddostawcy, czyli do momentu otrzymania zamówienia. Nie mamy pewności tego, że będziemy dostawcą tych urządzeń. To generuje bardzo duże ryzyko. W kontekście zabezpieczenia zasobów, w kontekście przygotowania produkcji infrastruktury ludzi i tak dalej. To znacząco skraca nam się czas od momentu powzięcia tej do momentu, kiedy musimy dostarczać wyroby.
WBG Group liczy na długoletnie kontrakty zbrojeniowe
Małgorzata Darowska pozytywnie oceniła dotychczasowe współdziałanie z państwową grupą zbrojeniową, wskazując na rosnące zainteresowanie polskiego wojska oferowanymi produktami. Podkreśliła, że daje to nadzieję na podpisywanie długoterminowych umów, co stanowić będzie ważny impuls do rozwoju całej branży. Zwróciła też uwagę na pozytywny wpływ europejskich mechanizmów wsparcia, takich jak instrument SAFE, który dodatkowo stymuluje sektor obronny.
– Tego przykładem są znakomite produkty, które cieszą się zainteresowaniem Sił Zbrojnych, także liczymy na długoletnie kontrakty i wydaje się, że to jest jakaś perspektywa rozwoju w tym kierunku. W kontekście właśnie instrumentów europejskich, szczególnie instrumentu SAFE, który dał takie nowe paliwo sektorowi zbrojeniowemu.