Zbigniew Ziobro narzeka na brak pieniędzy na badania w USA, ale do kraju nie wraca. Obawia się "prezentu dla Tuska"

2026-10-23 20:35

Były minister sprawiedliwości przebywa w Stanach Zjednoczonych i wstrzymuje się z przyjazdem do Polski, tłumacząc to względami politycznymi. Zbigniew Ziobro przyznaje, że nie ma funduszy na amerykańskie procedury medyczne. Jednocześnie wojewódzki sąd nieprawomocnie wstrzymał decyzję o unieważnieniu jego dokumentu paszportowego.

Zbigniew Ziobro w czarnym garniturze i krawacie patrzy w bok. O jego pobycie w USA przeczytasz na portalu Eska.
Autor: Filip Naumienko/ Reporter

Dlaczego Zbigniew Ziobro opóźnia powrót do Polski z USA?

Przebywający za oceanem były minister sprawiedliwości w rozmowie z telewizją Polsat zadeklarował chęć powrotu do ojczyzny, jednak zaznaczył, że ten moment jeszcze nie nadszedł. Jak wyjaśnił, decyzja ma podłoże czysto polityczne. Zbigniew Ziobro podkreślił, że jego rychły przyjazd stanowiłby „prezent dla Tuska”, a on absolutnie nie ma zamiaru ułatwiać życia obecnemu premierowi. Polityk przyznał równocześnie, że boryka się w USA z trudnościami materialnymi.

W wywiadzie telewizyjnym zaznaczył, że amerykańskie procedury medyczne przekraczają jego możliwości finansowe, dlatego opiera się na wierze w Boga oraz własnej sile charakteru. Zapewnił jednocześnie, że ma ogromną motywację do pojawienia się w kraju, aby zaangażować się w „przywracanie praworządności”, jednak zamierza to zrobić wyłącznie w wybranym przez siebie i odpowiednim momencie.

Dziennikarz stacji Polsat, Bartosz Kwiatek, usilnie dopytywał polityka o dokładny termin przyjazdu. Lider środowiska Suwerennej Polski zręcznie omijał jednak konkretne deklaracje, rzucając jedynie ogólnikami o bliżej nieokreślonej przyszłości i braku jednoznacznych ram czasowych.

Decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o paszporcie Zbigniewa Ziobry

W międzyczasie Wojewódzki Sąd Administracyjny podjął decyzję o uchyleniu postanowienia wojewody mazowieckiego. Taki obrót spraw sprawia, że procedura unieważnienia paszportu Zbigniewa Ziobry została na ten moment skutecznie zablokowana. Należy jednak pamiętać, iż orzeczenie nie posiada jeszcze statusu prawomocności i cała sprawa urzędowa może być kontynuowana w przyszłości. Lider Suwerennej Polski uważa, że podczas trwania postępowania administracyjnego w sposób rażący pogwałcono jego fundamentalne prawa. Polityk wprost oskarża aparat urzędniczy o odcięcie go od udziału w czynnościach, celowe blokowanie dostępu do akt sprawy oraz bezprawne pozbawienie możliwości składania stosownych wniosków.

Były szef resortu sprawiedliwości ocenił na antenie, że rzekome procesy przywracania państwa prawa wiązały się w jego konkretnym przypadku z wielokrotnym łamaniem obowiązujących przepisów. Dopytywany przez dziennikarza o to, czy wyrok sądu administracyjnego daje mu osobistą satysfakcję, odparł niespodziewanie, że cała ta urzędowa sytuacja napawa go wyłącznie głębokim smutkiem.

QUIZ. Był szeryfem, jest uciekinierem. Test wiedzy o Zbigniewie Ziobrze. Pytania mogą zaskoczyć
Pytanie 1 z 10
W jakim mieście urodził się Zbigniew Ziobro?
Żyjemy w państwie, w którym władza może pozwalać sobie na tego rodzaju jawne zachowania wielokrotnego łamania prawa – stwierdził.

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uderza w gabinet Donalda Tuska

Zbigniew Ziobro nie szczędził słów krytyki obecnemu obozowi rządzącemu, formułując pod adresem gabinetu premiera Donalda Tuska niezwykle ciężkie zarzuty. Działania obecnego aparatu państwowego wymierzone w niego oraz w byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, wprost zestawił z dawnymi metodami operacyjnymi komunistycznej Służby Bezpieczeństwa z okresu PRL.

To jest niezwykle wymowne, że metody esbeckie, które stosowano np. wobec działaczy Solidarności, którzy po wprowadzeniu stanu wojennego (...) zdecydowali się nie wracać do kraju z uwagi na grożące im represje (...) Zrobiła to władza pod batutą Donalda Tuska, łamiąc wielokrotnie prawo – mówił Ziobro.

Polityk wyraził głębokie przekonanie, że obecna ekipa rządząca bardzo obawia się transparentnego i uczciwego zbadania jego sprawy, dlatego z premedytacją ignoruje obowiązujące procedury. Były prokurator generalny stwierdził wręcz, że władza unika obiektywnych reguł gry, zachowując się jak przysłowiowi bandyci, dla których podstawowe zasady prawa po prostu nie istnieją.

W podsumowaniu medialnej rozmowy stanowczo zapowiedział, że w niedalekiej przyszłości ma zamiar osobiście wziąć udział w procesie pociągania do odpowiedzialności karnej i politycznej osób rzekomo dopuszczających się tych wszystkich nadużyć. Zaznaczył przy tym jednoznacznie, że choć potrafi wybaczyć krzywdy wymierzone w niego osobiście, to absolutnie nie daruje działań prowadzących do destrukcji struktur państwowych.

Złoty Laur 2026 - Hubert Biskupski

ROLKI