Spis treści
Atak przed restauracją w Siedlcach. Adam Niedzielski usłyszał wyzwiska
Do brutalnego incydentu doszło pod koniec wakacji ubiegłego roku w sercu Siedlec. Adam Niedzielski został napadnięty przez dwóch sprawców przed jednym z lokali gastronomicznych. Otrzymał cios pięścią w twarz, który spowodował rozcięcie wargi, a następnie upadł na ziemię i stłukł plecy. Jak donosili świadkowie, napastnicy wykrzykiwali w stronę byłego szefa resortu zdrowia ostre oskarżenia związane z okresem pandemii, nazywając go m.in. zdrajcą. Po dokonaniu napaści obaj mężczyźni uciekli z miejsca zdarzenia.
Sprawcy na komisariacie i akt oskarżenia dla napastników
Pokrzywdzony polityk trafił na oddział Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego, gdzie szybko zaopatrzono jego obrażenia i pozwolono wrócić do domu, ponieważ nie stanowiły one zagrożenia dla zdrowia. Tego samego dnia Rafał G. oraz Aleksander B. dobrowolnie stawili się na policji, gdzie zostali zatrzymani. Początkowo zastosowano wobec nich areszt, jednak niedługo później wyszli na wolność po wpłaceniu 30 tysięcy złotych kaucji każdy. W styczniu śledczy z Siedlec sformułowali akt oskarżenia. Zarzuty obejmują udział w pobiciu stwarzającym ryzyko poważnego uszczerbku na zdrowiu i groźby karalne. Oskarżonym mogło grozić do pięciu lat pozbawienia wolności.
Chrześcijańskie wartości Adama Niedzielskiego i mediacje w tle
Podczas wtorkowej rozprawy (23 czerwca 2026 roku) przed Sądem Okręgowym w Siedlcach obecni byli pełnomocnicy stron, w tym adwokat byłego ministra. Obrońcy oskarżonych wystąpili o skierowanie sprawy na ścieżkę mediacji, a prawnik Adama Niedzielskiego po konsultacji ze swoim klientem przystał na to rozwiązanie. Adwokat podkreślił, że pokrzywdzony, kierując się swoim systemem wartości, nie dąży do bezwzględnego ukarania agresorów. Mediacje mają zostać przeprowadzone w najbliższych tygodniach.