Spis treści
- Donald Tusk przedstawił wstępne wyniki kontroli NIK w szpitalach, ujawniające poważne nieprawidłowości w rozliczaniu czasu pracy i finansowaniu.
- Premier ujawnił szokujący przypadek medyka, który w miesiąc przepracował 488 godzin, co daje blisko 17 godzin dziennie i budzi pytania o nadużycia.
- Sprawdź, jakie kroki zapowiada rząd, aby uporządkować system opieki zdrowotnej i powstrzymać marnotrawstwo publicznych pieniędzy.
Donald Tusk powołuje się na wyniki NIK. Zwraca uwagę na 488 godzin dyżuru
Szef polskiego rządu podczas wtorkowego posiedzenia odniósł się do raportu przygotowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli, dotyczącego funkcjonowania szpitali. Z informacji przekazanych przez premiera wynika, że kontrolerzy natrafili na szereg uchybień w zakresie ewidencjonowania czasu pracy medyków oraz występowania rażących dysproporcji w wynagrodzeniach.
Podczas wystąpienia polityk przytoczył konkretny przypadek, który jaskrawo obrazuje skalę problemu ze zbytnim obciążeniem obowiązkami personelu medycznego. Ta informacja zdecydowanie daje do myślenia.
— Są rzeczywiście imponujące, w cudzysłowie — powiedział Donald Tusk.
— Mamy na przykład w jednej z wojewódzkich stacji pogotowia 488 godzin. W ciągu miesiąca prawie 17 godzin na dobę, każdej doby. No i to jest płacone — zaznaczył premier.
Premier oczekuje wytycznych od szefów resortów
Oprócz wniosków z kontroli, prezes Rady Ministrów wezwał ministrów zdrowia oraz sprawiedliwości do wypracowania wspólnych propozycji zmian. Mają one docelowo uzdrowić system i wyeliminować nieprawidłowości przy wypłacaniu środków w placówkach medycznych.
W ocenie szefa rządu niezbędne jest wprowadzenie skuteczniejszych metod nadzoru nad dysponowaniem funduszami publicznymi przeznaczonymi na ochronę zdrowia. Ostatnie dni pokazały, że kwestia gigantycznych zarobków oraz wyrabiania niebotycznych norm godzinowych przez personel stała się jednym z głównych tematów debaty publicznej.
Dodatkowo zwrócono uwagę, że nowe przepisy powinny zablokować możliwość nieuprawnionego i priorytetowego korzystania ze świadczeń finansowanych ze środków publicznych przez wybrane grupy pacjentów.
Donald Tusk zapowiada błyskawiczną interwencję
Prezes Rady Ministrów w swoim wystąpieniu podkreślił, że oczekuje błyskawicznych reakcji w zakresie monitorowania czasu pracy medyków. Jak stwierdził, samo przekazywanie środków z Narodowego Funduszu Zdrowia do szpitali to zdecydowanie za mało.
— I też zdrowego rozsądku w tych działaniach — powiedział Donald Tusk.
Sytuacja rodzi ogromne wyzwania zarówno natury politycznej, jak i systemowej. Rząd zapowiada gruntowną reorganizację funkcjonowania szpitali, szczególnie w obliczu doniesień o absurdalnie długich dyżurach i wątpliwych stawkach. Dla obywateli kluczowe jest to, aby państwowe środki faktycznie poprawiały jakość leczenia, zmniejszały kolejki do specjalistów i zwiększały ogólne bezpieczeństwo.