- Jeremy Doku wyjechał ze zgrupowania reprezentacji Belgii przed zremisowanym 0:0 starciem z Iranem.
- W poniedziałek, 22 czerwca, zawodnik powitał na świecie swojego syna, który otrzymał imię Praise.
- Decyzja sportowca rozwścieczyła francuską dziennikarkę, a jej kontrowersyjny komentarz zszokował kibiców śledzących mundial.
Jeremy Doku opuścił kadrę na MŚ 2026. Dziennikarka bezlitośnie atakuje reprezentanta Belgii
Belgijska federacja potwierdziła, że Jeremy Doku opuścił drużynę i udał się do Londynu, gdzie w poniedziałek 22 czerwca towarzyszył żonie przy narodzinach syna, Praise'a. Informacja o porodzie dotarła do gracza przed zremisowanym 0:0 starciem z Iranem. Wcześniej Belgowie zremisowali z Egiptem (1:1), a ich sytuacja w grupie przed decydującym meczem z Nową Zelandią (26/27 czerwca) jest wyjątkowo trudna. Skrzydłowy ma wrócić do USA we wtorek wieczorem, ale jego wyjazd zdążył już wywołać potężną aferę.
MŚ 2026. Chłopak rzucił się na Shakirę po całusa! Fani w szoku. "Kim jest ten gość?"
Do zachowania zawodnika w skandalicznych słowach odniosła się dziennikarka France Pierron. „Zabieram głos, bo to mnie szczególnie oburza. Nie wiem, czy to dlatego, że jestem kobietą, czy dlatego, że jestem trochę skrzywiona i bezduszna. Ale nie rozumiem” - wprost oceniła decyzję piłkarza pracowniczka francuskich mediów.
Dziennikarka kontynuowała swój wywód w programie „L’Equipe de Choc”. „Kiedy masz szansę brać udział w mistrzostwach świata, to jest niesamowita radość. Setki piłkarzy dałyby wszystko, żeby być na twoim miejscu. To może się nigdy więcej nie powtórzyć. To naprawdę wyjątkowy moment, spełnienie marzeń z dzieciństwa. A potem to wszystko zostawiasz, żeby wyjechać i być świadkiem narodzin swojego dziecka, co jest obrzydliwą chwilą, przepraszam za słowa, kiedy ojciec jest kompletnie bezużyteczny, jest tylko dodatkiem” - brzmiała szokująca tyrada oburzonej prezenterki telewizyjnej.
Leo Messi pobił rekord strzelców na MŚ. Reakcja jego żony mówi wszystko!
Te ostre słowa błyskawicznie obiegły cały piłkarski świat, wywołując ogromne poruszenie. Szoku nie kryli nawet obecni w studiu telewizyjnym eksperci, w tym mistrz olimpijski Brahim Asloum oraz komentator Yoann Riou. Co intrygujące, w oficjalnych komunikatach kadry podawano, że zawodnik dostał wolne z powodu choroby.
Do całej sytuacji odniósł się selekcjoner reprezentacji Belgii, Rudi Garcia. „Nie chcę, żeby zawodnicy grali, jeśli nie są gotowi do gry pod względem medycznym. Mogę ich oczywiście zmusić, nawet jeśli nie są w pełni sił, ale ważniejsze jest, żeby wrócili do stuprocentowej kondycji” - wyjaśnił belgijski trener w publicznym oświadczeniu.
Mimo stanowiska sztabu szkoleniowego, francuska dziennikarka nie zmieniła swojej opinii o zachowaniu gracza. „Możesz wygrać Mistrzostwa Świata, możesz je przegrać. Jak się skończą, to jest koniec. A dziecko masz na całe życie” - podsumowała całą dyskusję prezenterka.