Spis treści
Mundial 2026: Leo Messi zachwyca formą na turnieju
Kapitan reprezentacji Argentyny znów wprawił w osłupienie piłkarski świat. Leo Messi potwierdza, że zasługuje na miano prawdopodobnie najlepszego gracza w historii tej dyscypliny. Jego długowieczność budzi ogromny podziw. Równo 20 lat temu błyszczał na mistrzostwach świata w 2006 roku, a teraz, na mundialu 2026, prezentuje kosmiczną formę. W pierwszych dwóch meczach fazy grupowej Argentyńczycy zdobyli w sumie pięć bramek i co ciekawe, autorem wszystkich jest właśnie Leo Messi. W starciu z Algierią zaliczył hat-tricka, a w spotkaniu z Austrią dołożył dwa trafienia. W tym drugim meczu miał szansę na zdobycie trzech goli, jednak w początkowej fazie gry nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za przewinienie na Lautaro Martinezie. Jak widać, nawet największym zdarzają się błędy. Na szczęście zmarnowana szansa nie podcięła skrzydeł gwiazdorowi i zdołał on zrehabilitować się w fenomenalnym stylu. Całe spotkanie było dla kapitana "Albicelestes" prawdziwym rollercoasterem emocji, z lepszymi i słabszymi momentami, ale końcowy efekt okazał się rewelacyjny. Zdjęcia z meczu Argentyna - Austria doskonale obrazują, jak zachowywał się na murawie Leo Messi.
Leo Messi pobił rekord strzelców na MŚ. Reakcja jego żony mówi wszystko!
Zdjęcia: Leo Messi w meczu Argentyna - Austria
Leo Messi bije rekordy w klasyfikacji strzelców mistrzostw świata
Dzięki zwycięstwom nad Algierią i Austrią reprezentacja Argentyny jest już pewna gry w 1/16 finału mistrzostw świata 2026. W ostatnim meczu grupowym zmierzą się z reprezentacją Jordanii, która uchodzi za najsłabszą drużynę w tym zestawieniu. Istnieje prawdopodobieństwo, że trener Lionel Scaloni da odpocząć swojej największej gwieździe w tym spotkaniu. Jednakże, apetyt Messiego na kolejne gole i poprawianie rekordów może wziąć górę. Po meczu przeciwko Austrii awansował na pierwsze miejsce w historycznej klasyfikacji strzelców mundiali, mając na koncie o dwa trafienia więcej od Miroslava Klose. Warto jednak zauważyć, że Kylian Mbappe (który strzelił dwa gole w meczu Francji z Irakiem) zrównał się z reprezentantem Niemiec.