- Zbigniew Ziobro w dalszym ciągu skutecznie unika polskiego wymiaru sprawiedliwości.
- Sytuację lidera Suwerennej Polski publicznie skomentował pełnomocnik prezydenta USA Donalda Trumpa do spraw ułaskawień.
- Wypowiedź amerykańskiego prawnika z pewnością nie spotka się z entuzjazmem ze strony Donalda Tuska oraz Waldemara Żurka.
Edward Martin odniósł się do bieżących wydarzeń w naszym kraju, dostrzegając w nich ogromne podobieństwo do realiów amerykańskich. Wypowiadając się dla Telewizji Republika, stwierdził: „Bardzo dobrze rozumiemy to, co widzimy w Polsce – czy to przypadku ministra Ziobro, czy dziennikarzy. Zdajemy sobie sprawę, że zrobili to Trumpowi, zrobili to jego rodzinie i stanowi to ogromne zagrożenie dla naszego wspólnego życia, dla wolności”. Amerykański urzędnik podkreślił dodatkowo, że w dzisiejszych czasach normalne urzędnicze działania, które wcześniej bez przeszkód podejmował każdy poprzedni minister sprawiedliwości, są obecnie traktowane przez organy ścigania jako łamanie prawa, dodając krótko: „Rzeczy, które robił każdy inny minister sprawiedliwości, teraz nazywają przestępstwem”.
W wywiadzie udzielonym dziennikarzom Telewizji Republika Martin zaznaczył, że funkcja prokuratora generalnego oraz ministra sprawiedliwości, którą sprawował Zbigniew Ziobro, należy do kluczowych w państwie, a dla wielu Amerykanów jest to wręcz najważniejsza osoba zaraz po prezydencie. Pełnomocnik Donalda Trumpa z niedowierzaniem odniósł się do bieżących ataków politycznych, argumentując: „Widzieć jak jest atakowany przez media, przez system sądowy i przez Tuska, to się wydaje niemożliwe. Niby niemożliwe, ale widzieliśmy właśnie jak Trumpowi robili to samo”. Co ciekawe, zaledwie kilka tygodni temu prawnik zza oceanu miał okazję spotkać się twarzą w twarz z liderem Suwerennej Polski, którego po tej rozmowie podsumował jako człowieka „wiedzącego, czego chce”.
Podczas telewizyjnej rozmowy Martin stanowczo bronił poczynań Zbigniewa Ziobry, przekonując, że jego praca na stanowisku szefa resortu nie odbiegała od standardów znanych z innych państw. Jego zdaniem, obserwowana obecnie sytuacja jest jaskrawym przykładem politycznego odwetu ze strony nowej władzy, co niezwykle ostro skomentował: „Sowieci byli na waszej ziemi nie tak dawno temu, a to wygląda jak sowiecki komunizm, powrót globalistów”. Amerykanin ocenił, że ściganie Ziobry przypomina wymierzone w Donalda Trumpa działania, w których prywatny obywatel ponosi konsekwencje za decyzje z czasu sprawowania urzędu, co stanowi zwiastun bardzo niebezpiecznego zjawiska. Cały ten proces prawnik podsumował brutalnymi słowami: „Nie lubimy cię, więc cię dopadniemy”.
Przypomnijmy, że wobec byłego prokuratora generalnego cały czas prowadzone jest śledztwo dotyczące potencjalnych nieprawidłowości wokół Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa uważa go za podejrzanego w tej sprawie i przygotowała obszerną listę zarzutów, z których najpoważniejsze dotyczą kierowania zorganizowaną grupą przestępczą wewnątrz samego resortu sprawiedliwości oraz wykorzystywania zajmowanego stanowiska do celów niezgodnych z prawem. Zgodnie z ustaleniami prowadzących dochodzenie, polityk miał dopuścić się popełnienia łącznie aż dwudziestu sześciu różnych czynów zabronionych.
Galeria poniżej: Ziobro wyjechał do USA, a wokół schodów jego domu już rosną chwasty