Czarzasty po burzliwych obradach wsiadł do autobusu. Zdjęcie wywołało lawinę komentarzy

2026-06-12 8:44

Zakończyło się trzydniowe, pełne politycznych napięć posiedzenie Sejmu. Włodzimierz Czarzasty postanowił wrócić z Wiejskiej do domu komunikacją miejską i udokumentował tę podróż w internecie, co spotkało się z natychmiastową reakcją komentujących.

Czarzasty wracał do domu autobusem
Autor: Art Service/Fb Włodzimierz Czarzasty

Trzydniowe obrady niższej izby parlamentu dobiegły końca w czwartkowy wieczór, a politykom nie brakowało w tym czasie skrajnych emocji. Posłowie decydowali między innymi o przyszłości szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, głosując nad wotum nieufności.

Parlamentarzyści dyskutowali także o dwóch projektach legislacyjnych wymierzonych w twórców patostreamingu oraz o wskazaniu następcy sędziego Andrzeja Zielonackiego w Trybunale Konstytucyjnym, którego kadencja upływa pod koniec czerwca.

Prawdziwa polityczna burza wybuchła wokół wiceszefa resortu nauki Andrzeja Szeptyckiego, którego przedstawiciele opozycji oskarżyli o zrównywanie działań żołnierzy wyklętych z formacjami UPA. W obronie współpracownika z rządu stanął wicemarszałek Sejmu, nie kryjąc z mównicy ogromnego wzburzenia.

„To jest skandal, że szukacie w rządzie ludzi pochodzenia ukraińskiego, żydowskiego, a zaraz będziecie szukali gejów. To jest skandal. Potępiam to w sposób jednoznaczny” – skomentował wprost Włodzimierz Czarzasty.

Zdecydowane stanowisko w tej sprawie zajął również szef rządu, wyraźnie piętnując narastające w polskiej polityce tendencje nacjonalistyczne. Donald Tusk skrytykował rozliczanie urzędników państwowych z ich korzeni, bezpośrednio odnosząc się do wcześniejszych dyskusji o ukraińskim pochodzeniu członków gabinetu. Parlamentarzyści przez kilka dni pracowali więc w wyjątkowo napiętej atmosferze.

Po zamknięciu tak intensywnego posiedzenia współprzewodniczący Nowej Lewicy zdecydował się na powrót do domu komunikacją publiczną i podzielił się w mediach społecznościowych zdjęciem z pojazdu. Polityk docenił spokój panujący w pojeździe i opublikował dołączony do fotografii krótki wpis. „Wracam z Sejmu. Nie ma Mateckiego, Kowalskiego, Suskiego. Ludzie życzliwi. Jest normalnie 😊” – zrelacjonował swoją podróż marszałek.

Kadr z miejskiego autobusu błyskawicznie przyciągnął uwagę użytkowników mediów społecznościowych. Pod publikacją pojawiły się skrajne głosy, a część komentatorów chwaliła wybór środka transportu, podczas gdy inni wprost wyśmiewali sytuację:

"No tak...kawiorowa lewica musi wejść do autobusu żeby sobie zrobić zdjęcie z ludem 🤣 jak jesteście tacy »eko« to zrezygnujecie z kilometrówek, samochodów i przesiądźcie się do autobusów nie tylko po żeby robić w nich zdjęcia....;”

„Pokazówka. Ma samochód z ochroną bo mu przysługuje;”

„Boże co za komedia!!! może wszyscy powinniśmy się w komunikacji fotografować!”

„Foty w zbiorkomie? Jakieś wcześniejsze wybory, coś?”

„Jeden przystanek żeby cyknąć sobie zdjęcie z ludem.”

GOŁOTA MOCNO O BŁASZCZAKU: TO KRÓL KŁAMSTWA I GŁUPOTY!