Żużlowe Grand Prix w Łodzi. Patryk Dudek na podium

Patryk Dudek zajął drugie miejsce w siódmej rundzie żużlowego Grand Prix, która w sobotę zadebiutowała w Łodzi. Zwyciężył Brytyjczyk Robert Lambert. Zawody żużlowego Grand Prix przyniosły zmianę na szczycie tabeli, gdyż Bartosz Zmarzlik po słabszym występie stracił samodzielne prowadzenie.

Żużlowiec wchodzi w wiraż, spod koła sypie się nawierzchnia toru. O Grand Prix w Łodzi przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Żużlowiec na motocyklu wchodzi w zakręt, wyrzucając spod koła fontannę ziemi na torze żużlowym.

Znakomita jazda Dudka – awans w klasyfikacji

Patryk Dudek zaprezentował świetną dyspozycję od samego początku rywalizacji na Moto Arenie Łódź. W fazie zasadniczej turnieju zgromadził trzynaście punktów, co dało mu pierwsze miejsce przed decydującymi wyścigami. Jako zwycięzca pierwszej części zawodów miał prawo pierwszego wyboru pola startowego w finale. Polak dość niespodziewanie zdecydował się na trzecie pole, startując w białym kasku, jednak w ostatnim wyścigu musiał uznać wyższość Roberta Lamberta.

Za plecami Lamberta i Dudka na podium stanął Australijczyk Brady Kurtz, a czwarty był Duńczyk Michael Jepsen Jensen. Dzięki drugiemu miejscu w Łodzi polski żużlowiec awansował na piątą lokatę w klasyfikacji generalnej. Przybliża to Patryka Dudka do wywalczenia utrzymania i zapewnienia sobie startów w cyklu w 2027 roku. W turnieju wzięło udział pięciu reprezentantów Polski, z czego dwóch odpadło po fazie zasadniczej.

Kłopoty mistrza i odwołane kwalifikacje?

Bartosz Zmarzlik zanotował fatalny początek zawodów i po dwóch startach miał na koncie zaledwie jeden punkt. Sześciokrotny mistrz świata poprawił wyniki w kolejnych wyścigach, awansował do biegu ostatniej szansy, ale przyjechał w nim drugi i ostatecznie został sklasyfikowany na szóstej pozycji. Przed turniejem Polak wyprzedzał Kurtza o pięć punktów, jednak obecnie obaj zawodnicy mają po 109 oczek. Ósme miejsce zajął ambitny Kacper Woryna, jedenasty był Piotr Pawlicki, a czternasty Dominik Kubera.

Organizatorzy zawodów stanęli przed wyzwaniem związanym ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Z powodu niekorzystnych prognoz zrezygnowano z przeprowadzenia kwalifikacji i rywalizacji w sprincie. Ostatecznie ulewne opady deszczu pojawiły się znacznie później, co zdaniem wielu obserwatorów dowodzi, że anulowanie wcześniejszych sesji było przedwczesne. Turniej obserwowało z trybun ponad dziesięć tysięcy widzów, a zawody sędziował Ukrainiec Aleksander Latosiński. Kolejna runda odbędzie się 8 sierpnia w Rydze.

„W związku z prognozowanymi ulewnymi opadami deszczu oraz burzami, decyzja została podjęta z zachowaniem szczególnej ostrożności, aby zabezpieczyć nawierzchnię Moto Areny Łódź przed turniejem. Na tor zostały już wyłożone plandeki ochronne” - napisano w komunikacie organizatora cyklu.