Tusk ujawnia kulisy spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Bazy wojskowe nie były tematem

2026-10-05 16:34

Donald Tusk ujawnił kolejne detale dotyczące spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem z marca tego roku. Szef rządu zaznaczył, że politycy wcale nie rozmawiali o obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Według niego konwersacja miała charakter niejawny i skupiała się w głównej mierze na bieżących wydarzeniach politycznych nad Wisłą.

Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Trump wykonujący gesty wskazujące palcem. O ich spotkaniu przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express & AP Photo

Zainteresowanie wiosennym spotkaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem zyskało w ostatnich dniach na sile. Dyskusję napędził komunikat Adama Bielana, który pochwalił się swoim udziałem w aranżacji kontaktów szefa MON z niezwykle istotną osobistością ze Stanów Zjednoczonych, ważniejszą rzekomo od samego sekretarza obrony, Pete'a Hegsetha.

Niedługo potem minister obrony narodowej potwierdził, że wczesną wiosną rzeczywiście zamienił kilka słów z obecnym prezydentem-elektem. Do tych doniesień postanowił oficjalnie nawiązać prezes Rady Ministrów.

Donald Tusk ucina spekulacje o bazach wojskowych

Podczas wywiadu na antenie TVN24 premier zmierzył się z pytaniami o kulisy tego tajemniczego spotkania. Od samego początku rozmowy dał jednak do zrozumienia, że nie planuje relacjonować przebiegu dyskusji w najdrobniejszych szczegółach.

– To zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić – powiedział Tusk. Premier podkreślił jednocześnie, że rozmowa Kosiniaka-Kamysza z Trumpem nie dotyczyła kwestii amerykańskich baz wojskowych. – Bazy nie były tematem tamtej rozmowy – zaznaczył.

Sytuacja w Polsce tematem dyskusji z Trumpem

Donald Tusk odmówił precyzyjnego wymienienia poruszanych wątków przez wicepremiera i amerykańskiego polityka. Dał jednak do zrozumienia, że główna uwaga rozmówców skupiała się wokół spraw ściśle związanych z klimatem politycznym nad Wisłą.

– Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej – powiedział szef rządu. Premier dodał również, że szczegóły tej rozmowy mogą kiedyś stać się publiczne. – Kiedyś historia się dowie – stwierdził.

Nadal nie ma pewności co do pełnej agendy tamtego wydarzenia. Premier kategorycznie wykluczył jednak, by w trakcie tego niejawnego spotkania poruszono gorący ostatnio temat lokalizacji baz militarnych, który rozpala polityczne emocje po obu stronach oceanu.

Scheuring-Wielgus OSTRZO: „Nawrocki KŁAMAŁ w orędziu! Postawiliśmy go pod ścianą i SKAPITULOWAŁ”
Sonda
Czy politycy powinni ujawniać więcej szczegółów takich rozmów?

ROLKI