Spis treści
Zawiadomienie do prokuratury w sprawie podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowej przez szefa rządu oraz członków Rady Ministrów zostało złożone przez klub PiS. Sprawa dotyczy finansowania przez Zondacrypto wydarzenia EEC 2024, na którym pojawił się Donald Tusk. Miało to miejsce zaledwie kilkanaście dni po tym, jak umorzono jeden z wątków dochodzenia dotyczącego tej firmy. Zgodnie z relacją polityków Prawa i Sprawiedliwości, to umorzenie z kwietnia 2024 roku dało giełdzie kryptowalut „dwa lata spokoju”. Warto przypomnieć, że sama platforma Zondacrypto znajduje się w centrum dużego śledztwa obejmującego podejrzenia o pranie brudnych pieniędzy oraz oszustwa, a wszystko to wiąże się ze zniknięciem Sylwestra Suszka.
PiS zawiadamia prokuraturę w sprawie Tuska i Zondacrypto
Działacze Prawa i Sprawiedliwości skierowali pismo do Prokuratury Krajowej, w którym wskazują na możliwość popełnienia przestępstwa ujętego w artykule 228 Kodeksu karnego, dotyczącego korupcji biernej. Zgodnie z przepisami, chodzi o sytuację, w której osoba pełniąca funkcję publiczną przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą. Michał Wójcik z PiS poinformował, że zawiadomienie celuje między innymi w szefa rządu Donalda Tuska oraz byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, a także ewentualnie inne osoby, w kontekście sponsorowania przez Zondacrypto wydarzeń, w których uczestniczyli politycy obozu rządzącego.
W trakcie specjalnej konferencji prasowej poseł Wójcik zaznaczył, że wniosek do śledczych dotyczy samego premiera Tuska oraz „najważniejszych osób w jego rządzie” w świetle sprawy giełdy Zondacrypto. Opozycja chce, aby prokuratura dokładnie sprawdziła kontrakty sponsorskie zawarte między platformą kryptowalutową a twórcami Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Ponadto, śledczy mieliby zweryfikować stan wiedzy pracowników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na ten temat.
Jakie korzyści Tusk miał otrzymać od Zondacrypto?
W opinii polityków partii opozycyjnej, wspomniana korzyść wcale nie musiała wiązać się z fizycznym przekazaniem gotówki. Jak przekonywał Marcin Warchoł, mogło tu chodzić także o „sponsoring, oprawę medialną, promocję, stworzenie zaplecza medialnego”. Cała sprawa opiera się na obecności szefa rządu Donalda Tuska, a także ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz ówczesnego szefa resortu sprawiedliwości Adama Bodnara, podczas inauguracji Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC 2024) odbywającego się w Katowicach. Wśród podmiotów współfinansujących to przedsięwzięcie znalazła się właśnie platforma Zondacrypto.
Fundamentalne znaczenie w tej narracji ma fakt, że zaledwie w kwietniu 2024 roku prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu jednego z wątków śledztwa, w którym przewijała się nazwa giełdy Zondacrypto. Krótko po tym, premier Donald Tusk wziął udział w Europejskim Kongresie Gospodarczym, który był współfinansowany przez tę właśnie spółkę. Zaledwie kilkanaście dni dzieliło decyzję prokuratury od rozpoczęcia kongresu. Marcin Warchoł podkreślał, że dzięki zawieszeniu postępowania do 2026 roku firma Zondacrypto „dostała dwa lata spokoju, które dziś obciążają premiera Donalda Tuska”.