Spis treści
Wybieg zamiast korytarzy w Ministerstwie Rolnictwa
Niecodzienny widok zaskoczył we wtorkowy wieczór. Gmach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przy ul. Wspólnej w Warszawie stał się scenerią dla pokazu kolekcji duetu Paprocki&Brzozowski. W wydarzeniu wzięły udział znane twarze ze świata mody, show-biznesu i mediów.
Relacje z imprezy szybko obiegły internet, a wybór państwowej instytucji na miejsce pokazu wywołał konsternację i krytyczne głosy ze strony części opozycji. Pojawiły się wątpliwości dotyczące finansowania wydarzenia oraz kwestii bezpieczeństwa obiektu, na co resort postanowił szybko zareagować.
Resort rolnictwa odpowiada na zarzuty
W środę pojawiło się szczegółowe stanowisko Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Urząd stanowczo zaprzecza doniesieniom, jakoby angażował się w organizację lub finansowanie wtorkowego pokazu.
W opublikowanym oświadczeniu zaznaczono, że ministerstwo nie pełniło roli organizatora ani współorganizatora imprezy. Szef resortu, Stefan Krajewski, nie brał udziału w wydarzeniu, a urzędnicy nie byli obarczeni żadnymi zadaniami związanymi z jego przygotowaniem.
Kluczowa kwestia dotyczy finansów. Według ministerstwa, przestrzeń została udostępniona w ramach komercyjnego najmu, z którego zyski zasilą Skarb Państwa. Resort zapewnia również, że na organizację pokazu nie wydano ani złotówki ze środków budżetowych czy funduszy promocyjnych.
„Wszelkie sugestie, jakoby ministerstwo było organizatorem wydarzenia, finansowało je ze środków publicznych lub organizowało «zabawę» w gmachu urzędu, są całkowicie niezgodne z prawdą i wprowadzają opinię publiczną w błąd” – przekazano w komunikacie.
Gmach przy Wspólnej jako atrakcyjna przestrzeń
Ministerstwo wyjaśnia również powody wyboru swojej siedziby na miejsce tego typu wydarzenia. Wskazuje na unikalne walory architektoniczne budynku, które często przyciągają uwagę twórców filmowych i fotografów. Resort argumentuje, że odpłatne wynajmowanie takich przestrzeni jest standardową praktyką zarządzania mieniem państwowym, przytaczając przykłady innych prestiżowych lokalizacji, takich jak Zachęta czy Muzeum Narodowe, gdzie w przeszłości organizowano pokazy tej samej marki.
Promocja polskich produktów na pokazie mody
W całym zamieszaniu nie zabrakło również akcentu ściśle związanego z działalnością resortu.
Zgodnie z informacjami ministerstwa, umowa najmu zobowiązywała organizatora do stworzenia strefy promującej polską żywność, finansowanej z jego własnych środków. Na wydarzeniu zaprezentowano rodzime produkty, w tym jabłka, sery i miody. Resort traktuje to jako dodatkową korzyść – oprócz wpływów z wynajmu, zyskano przestrzeń do promocji krajowych specjałów kulinarnych.