- Prawo i Sprawiedliwość podważa sens unijnego programu, a prezydent Karol Nawrocki zwleka z podpisem, forsując pomysł użycia środków z NBP mimo przeszkód prawnych i braku zysku.
- Opozycja wskazuje na rezerwy złota w skarbcu, podczas gdy Włodzimierz Czarzasty ironizuje, że "cudownie" odnalezione miliardy powinny trafić na leczenie Polaków.
- Kierownictwo resortu obrony stawia sprawę jasno: ustawa zwalniająca zakupy z VAT jest kluczowa, a pomysł prezydenta może być jedynie dodatkiem do SAFE.
Spór o finansowanie armii i rola NBP
Środowisko Prawa i Sprawiedliwości głośno krytykuje unijny mechanizm SAFE, który zakłada pożyczki na poziomie 180 mld zł przy oprocentowaniu 3 proc. Decyzja w sprawie ustawy leży teraz w rękach prezydenta Karola Nawrockiego (43 l.), który na złożenie podpisu ma czas do 20 marca. Zamiast akceptacji rządowego projektu, głowa państwa proponuje sfinansowanie potrzeb wojska ze środków banku centralnego. W narrację tę wpisuje się prezes NBP Adam Glapiński (76 l.), tłumacząc zasady podziału wypracowanego zysku.
„W 95 proc. zysk przekazywany jest rządowi i używany w określonym celu” – wyjaśnia Adam Glapiński.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że Narodowy Bank Polski od czterech lat nie wypracował zysku, a ustawa zasadnicza zabrania bezpośredniego finansowania budżetu państwa z rezerw banku. Politycy opozycji nie widzą w tym jednak przeszkód. Mariusz Błaszczak (56 l.) wskazuje na ogromne zapasy kruszcu zgromadzone w skarbcu.
„– 700 ton złota (w rezerwie NBP), to już jest silna podstawa do tego, aby można było wykorzystać te zapasy finansowe” – ocenił były szef MON, poseł Mariusz Błaszczak (56 l.).
Do nowej koncepcji finansowania z dużą rezerwą podchodzi marszałek Sejmu. Włodzimierz Czarzasty (66 l.) w swoim stylu zakpił z nagłego znalezienia gigantycznych środków przez prezesa banku centralnego.
„- Wydarzył się cud. Prezes NBP znalazł 200 mld zł. Zostawmy SAFE a te 200 mld przekażmy na ochronę zdrowia” - tak zadrwił z propozycji Glapińskiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (66 l.).
Stanowisko MON: Cezary Tomczyk i Władysław Kosiniak-Kamysz
Ministerstwo Obrony Narodowej nie odrzuca całkowicie pomysłu prezydenta, ale stawia sprawę jasno: priorytetem jest ustawa o SAFE. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że kluczowym elementem rządowego projektu jest zwolnienie zakupów zbrojeniowych z podatku VAT, czego propozycja "polskiego SAFE" nie gwarantuje.
„– Każde pieniądze dodatkowe do SAFE (...) są ważne dla Wojska Polskiego. SAFE 0 proc. nie może być alternatywą dla SAFE” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
O komentarz poprosiliśmy również wiceministra obrony. Cezary Tomczyk w rozmowie z naszą redakcją zaznaczył, że wojsko potrzebuje funduszy natychmiast na budowę Tarczy Wschód i systemów antydronowych. Jego zdaniem, nic nie stoi na przeszkodzie, by połączyć oba źródła finansowania.
„- Potrzebujemy środków na realizację Tarczy Wschód i systemów antytronowych, natychmiast. Wszystko jest przygotowane. SAFE jest wynegocjowany. Armia czeka na pieniądze. Propozycja prezydenta może być uzupełnieniem dla procesu modernizacji armii. Zróbmy SAFE razy dwa! Jeśli możemy mieć 400 mld zł na armię zamiast 200 mld to chętnie przyjrzymy się propozycji” – powiedział Cezary Tomczyk „Super Expressowi”.
„- Póki co - panie prezydencie - czekamy na podpis pod SAFE. Armia czeka na środki. Im więcej możliwości - tym lepiej” – dodaje wiceminister.