Najnowsza książka profesora Andrzeja Nowaka pod tytułem „Skąd się wziął Karol Nawrocki? Andrzej Nowak rozmawia z prezydentem RP” przynosi nieoczekiwane rewelacje na temat walki o fotel głowy państwa z ubiegłego roku. Jest w niej też opis wydarzeniach, które miały miejsce podczas pobytu polityka w Ząbkowicach Śląskich. Obecny prezydent wyznał we wspomnianym wywiadzie-rzece, że w trakcie objazdu wyborczego doświadczył kłopotów zdrowotnych, których efektem były silne wymioty i gwałtowne pogorszenie stanu.
Ujawnienie tych szczegółów natychmiast wywołało falę domysłów i medialnych spekulacji o przyczynach zdarzenia. Pod koniec czerwca śledczy rozpoczęli wstępne czynności sprawdzające, a obecnie zapadła decyzja o przejściu do kolejnego etapu. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy oficjalnie wszczęła śledztwo w kierunku narażenia kandydata na utratę życia lub doznanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podczas wizyty z 15 maja 2025 roku. Według oficjalnego komunikatu Marka Rusina z miejscowej prokuratury, badana jest hipoteza o podaniu politykowi niezidentyfikowanej substancji. To właśnie ona miała wywołać wstrząs organizmu, drgawki, nudności i krótkotrwałą utratę świadomości.
CZYTAJ: Tak mała Kasia Nawrocka przeżywała zaprzysiężenie ojca. Zadała tacie wyjątkowe pytanie
Jak poinformował prokurator Rusin: - Do materiałów postępowania sprawdzającego dołączono również dwa odrębne zawiadomienia o przestępstwie złożone przez osoby fizyczne, albowiem ich treść wskazuje na związek z przedmiotem tej sprawy.
Śledczy doprecyzował również, że dotychczasowe analizy absolutnie nie wykluczyły realności scenariusza o gwałtownym załamaniu stanu zdrowia poszkodowanego tuż po zakończeniu oficjalnego spotkania z wyborcami na Dolnym Śląsku. Uznano to za wystarczający powód do pogłębienia działań i kontynuacji prac organów ścigania. Zgodnie z obowiązującymi procedurami karnymi, prezydent Karol Nawrocki otrzymał oficjalne powiadomienie o uruchomieniu procedury, w której formalnie występuje jako osoba pokrzywdzona.
Incydent w Ząbkowicach Śląskich. Karol Nawrocki stracił przytomność
Dramatyczne chwile rozegrały się dokładnie 15 maja 2025 roku. Obecna głowa państwa ze szczegółami zrelacjonowała moment całkowitej utraty sił. Zgodnie z fragmentami książki przytoczonymi przez portal wpolityce.pl: - (...) Obudziłem się po jakimś czasie. Wszystkie okna zasłonięte. Nade mną stoją bladzi Mikołaj, Jakub i Jarek. W życiu nie miałem czegoś takiego. Autokar, cały garnitur, wszystko – kompletnie zbryzgane moimi gwałtownymi wymiotami. Wszystko. Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu Egzorcysta – kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut.