Pościg w Szczecinie. Pijany kierowca uciekał pieszo przed policją

30 lipca 2026 roku szczecińscy policjanci zatrzymali kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli trzeźwości i podjął próbę ucieczki. Mężczyzna kontynuował ucieczkę pieszo po porzuceniu swojego samochodu, jednak szybko został obezwładniony przez funkcjonariuszy. Badanie wykazało obecność alkoholu w organizmie kierującego, co poskutkowało natychmiastowym odebraniem mu prawa jazdy.

Fragment dachu radiowozu z napisem Policja. O pościgu za pijanym kierowcą w Szczecinie przeczytasz na Eska.
Autor: -/ Getty Images

Kontrola trzeźwości w Szczecinie zakończona pościgiem

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie prowadzili 30 lipca 2026 roku działania ukierunkowane na sprawdzanie stanu trzeźwości kierujących. W trakcie tych czynności jeden z kierowców nie zareagował na wyraźne sygnały nakazujące zatrzymanie pojazdu do kontroli. Zamiast wykonać polecenie mundurowych, mężczyzna zignorował funkcjonariuszy i podjął próbę ucieczki. Policjanci natychmiast podjęli decyzję o rozpoczęciu pościgu za oddalającym się samochodem.

Ucieczka pieszo i zatrzymanie przez policję

Po pewnym czasie kierujący zdecydował się na porzucenie swojego pojazdu i próbował kontynuować ucieczkę pieszo. Ta próba również zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ mundurowi szybko obezwładnili oraz zatrzymali mężczyznę. Przeprowadzone badanie wykazało, że zatrzymany miał 0,44 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, a za swoje zachowanie mężczyzna będzie teraz odpowiadał przed sądem.

Konsekwencje ucieczki przed kontrolą drogową

Przedstawiciele szczecińskiej policji zaznaczają, że każda próba uniknięcia kontroli drogowej spotyka się z natychmiastową i zdecydowaną reakcją. Funkcjonariusze są przygotowani do prowadzenia pościgów i konsekwentnie realizują swoje zadania aż do momentu zatrzymania osoby łamiącej prawo. Ucieczka przed Policją nie pozwala na uniknięcie odpowiedzialności za popełnione czyny. Takie zachowanie naraża innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo i prowadzi do surowszych konsekwencji prawnych.

Źródło: Policja.pl