W niedzielę 1 listopada, w dzień Wszystkich Świętych, telewizja Republika poinformowała o zatrzymaniu przez policję męża swojej głównej prowadzącej Danuty Holeckiej. Funkcjonariusze mieli również zakuć Krzysztofa Dunin-Holeckiego w kajdanki. Do całego zajścia doszło przed jedną z warszawskich nekropolii, gdzie spoczywa syn małżonków, zmarły w 2024 roku Julian. Para zamierzała właśnie odwiedzić grób dziecka, kiedy przed wejściem na cmentarz wywiązało się zamieszanie.
Służby szybko odniosły się do sprawy i opublikowały oficjalny komunikat: „W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami dotyczącymi interwencji policjantów w rejonie cmentarza przy ul. Fosa w Warszawie informujemy, że jej przyczyną było naruszenie przepisów ruchu drogowego. Kierujący samochodem wjechał w obszar objęty znakiem B-1 »zakaz ruchu w obu kierunkach«, obowiązującym w związku z czasową zmianą organizacji ruchu w pobliżu cmentarza. Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się” – przekazano w oświadczeniu policji.
Mimo wyjaśnień mundurowych incydent stał się głównym tematem dnia w stacji Republika. Głos zabrał nawet prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który ocenił, że działania funkcjonariuszy nie były dziełem przypadku.
Nie znają żadnej świętości! Mąż p. red. Danuty Holeckiej zglebowany i zakuty w kajdanki podczas legitymowania przy okazji wizyty na cmentarzu na grobie syna… Normalne? Absurdalne, ale tak właśnie wygląda państwo Tuska. Agresja, przemoc i szczucie, zwłaszcza na tych, którzy swoją pracą na co dzień udowadniają, jak bardzo potrzebne są prawda i obiektywizm w polskich mediach - napisał na portalu X Kaczyński.
Ostatecznie sprawę zatrzymania męża dziennikarki skomentowała również Karolina Gałecka, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, która opublikowała wpis na platformie X.
„W związku z interwencją policji przy cmentarzu na Służewcu informuję, że Policja nie interweniowała dlatego, że ktoś zaparkował przy cmentarzu. Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika Republiki” – napisała w serwisie X rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.