Spis treści
Drony z Rosji tuż przy granicy z Polską
Uderzenia miały miejsce w niedzielę we wczesnych godzinach porannych. Już po 4:00 rano do akcji w naszej przestrzeni powietrznej wkroczyło polskie lotnictwo wojskowe. Operacja zabezpieczająca niebo trwała łącznie blisko pięć godzin.
Siły zbrojne RP potwierdziły, że obca maszyna nie przekroczyła terytorium naszego kraju. W celu ochrony nieba wykorzystano między innymi samoloty F-16, a także maszyny wczesnego ostrzegania SAAB i helikoptery.
Głos w sprawie zabrał szef MON. Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że nie zarejestrowano naruszenia integralności terytorialnej Polski.
Atak drona na ukraińską stację paliw w Jagodzinie
Szczególne zaniepokojenie wzbudziło uderzenie w miejscowości Jagodzin, która jest położona tuż za naszą wschodnią granicą. Maszyna wystrzelona przez Rosjan trafiła tam prosto w stację benzynową, co doprowadziło do pożaru dwóch samochodów ciężarowych.
Jak wynika ze wstępnych raportów przedstawionych przez Nadbużański Oddział Straży Granicznej, wrogi bezzałogowiec rozbił się zaledwie 800 metrów od polskiego przejścia w Dorohusku.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz sprecyzował te doniesienia, tłumacząc, że jedna z maszyn spadła około 1000 metrów od polskiego terytorium, natomiast druga uderzyła w odległości około 5 kilometrów od naszej granicy. Wyjaśniono, że wykorzystano drony odrzutowe typu Geran-5.
Ostrzeżenia RCB dla wschodniej Polski po atakach
Biorąc pod uwagę ryzyko incydentów, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało specjalne alerty skierowane do osób przebywających na terenie województw podkarpackiego oraz lubelskiego.
Wszystkie odpowiedzialne służby na bieżąco analizowały rozwój wypadków. Stanowisko polskiego rządu jasno przedstawił Marcin Kierwiński, pełniący funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji.
– Rosyjskie terrorystyczne ataki. Najpierw opodal przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, a potem na osobowy pociąg przy polskiej granicy – ocenił sytuację w swoim wpisie na platformie X.
Polityk zaznaczył, że wszelkie incydenty tego typu traktowane są przez rząd „z najwyższą powagą”. Nie zawahał się również użyć mocnych słów, nazywając Rosję bezpośrednim wrogiem demokratycznego świata.
Uderzenie w pociąg pasażerski z Kijowa do Warszawy
Atak na infrastrukturę to nie wszystko, ponieważ kolejny dron uderzył bezpośrednio w skład pasażerski na trasie z Kijowa do polskiej stolicy.
Przedstawiciele ukraińskich kolei uspokajają, że w wyniku tego zdarzenia nie było rannych. Z kolei przedstawiciele PKP Intercity dodali, że incydent miał miejsce po ukraińskiej stronie, jeszcze przed przekazaniem składu naszym maszynistom. Potwierdzono też, że na pokładzie nie było żadnych osób z polskim paszportem.
W wyniku uderzenia, pociąg dotarł do celu ze znacznym opóźnieniem, które wyniosło ponad sześć godzin.
Szef MSZ Radosław Sikorski o działaniach Rosji
Do całej sytuacji odniósł się krótko szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski. Jego reakcja w mediach społecznościowych była niezwykle stanowcza.
– Putin eskaluje – poinformował opinię publiczną za pośrednictwem serwisu X.
Dowództwo polskiej armii gwarantuje, że przestrzeń nad krajem jest całkowicie bezpieczna i stale obserwowana. Pomimo bliskości rosyjskich dronów, żaden z nich nie wtargnął w polską przestrzeń powietrzną.