Spis treści
Reset konstytucyjny jako sposób na kryzys w Trybunale Konstytucyjnym
Spór narastający wokół Trybunału Konstytucyjnego wciąż trwa. Środowisko premiera uważa swoje działania za obronę demokracji, strona prezydencka i wspierający ją politycy mówią, że trzeba powstrzymać zamach stanu. Choć nie brakuje apeli o porozumienie, szanse na nie wydają się znikome. W tej sytuacji szereg polityków od Adriana Zandberga po Sławomira Mentzena wysuwa propozycję wypracowania wspólnego stanowiska. Rozwiązaniem miałby być tak zwany reset konstytucyjny, który pozwoliłby na kompromis i otwarcie zupełnie nowego rozdziału, jednak każdy rozumie ten proces nieco inaczej.
Sławomir Mentzen i Adrian Zandberg proponują reset w TK
„Od lat mówimy o konieczności przeprowadzenia resetu w TK. Mam nadzieję, że już dla wszystkich jest oczywiste, że innego wyjścia z tej sytuacji nie ma” - powiedział Mentzen. Polityk zaprezentował przy tym szczegółowe rozwiązania. Zgodnie z jego koncepcją Sejm miałby wybierać 15 sędziów większością 3/5 głosów i przyjmować od nich ślubowanie zamiast prezydenta, a długość ich pierwszych kadencji byłaby losowana. „Apeluję do wszystkich liderów politycznych: przeprowadźmy reset konstytucyjny!” - stwierdził. „Drogą wyjścia jest reset Trybunału Konstytucyjnego i zabezpieczenie tego na poziomie konstytucyjnym” - mówi Zandberg. Jego plan zakłada z kolei dymisję całego obecnego składu sędziowskiego TK i powołanie nowego przy użyciu większości kwalifikowanej. Polityk oczekuje szerokiej zgody głównych ugrupowań, odrzucając dyktat jednej ze stron sporu. „Potrzebujemy usiąść wszyscy do stołu” - przekonuje. Do dyskusji o kryzysie dołączył nawet Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem Polsce potrzeba "rządu technicznego" z Markiem Jurkiem na czele.