Trudne zwycięstwo Lecha po Pucharze Polski
Lech Poznań pokonał Wisłę Kraków 3:1 w sobotnim spotkaniu Ekstraklasy. Dla drużyny ze stolicy Wielkopolski było to ważne zwycięstwo Lecha w Ekstraklasie, szczególnie po niespodziewanym odpadnięciu z Pucharu Polski z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg. Szkoleniowiec Lecha, Niels Frederiksen, docenił klasę rywala, zaznaczając, że krakowianie postawili trudne warunki, zwłaszcza w pierwszej połowie.
Trener Lecha podkreślił, że mimo słabszych wyników w innych rozgrywkach, w Ekstraklasie jego drużyna prezentuje się bardzo dobrze. Zwycięstwo nad Wisłą nie przyszło łatwo, a o sukcesie zadecydowała lepsza gra w drugiej odsłonie meczu. Według Duńczyka, starcie z "Białą Gwiazdą" było bardzo wymagające ze względu na agresywny pressing rywala.
"To był trudny mecz, ale też takiego się spodziewałem. W pierwszej połowie mieliśmy sporo kłopotów, dopiero po przerwie podkręciliśmy tempo i zaczęliśmy stwarzać więcej sytuacji, czym zasłużyliśmy na zwycięstwo. Myślę jednak, że to było najtrudniejsze spotkanie z tych wszystkich wygranych. Wisła to naprawdę mocny zespół, z bardzo dobrą strukturą gry w momencie, gdy jest przy piłce. A gdy jej nie miała, grała bardzo agresywnie w pressingu. Myślę, że było to też dobre widowisko, na wysokim poziomie" – ocenił duński szkoleniowiec.
Sytuacja w tabeli Ekstraklasy po meczu Lecha?
Trener Wisły Kraków, Mariusz Jop, stwierdził, że wynik 3:1 nie w pełni oddaje przebieg spotkania. Jego zdaniem drużyna z Krakowa pokazała jakość i mogła liczyć na lepszy rezultat. Kluczowym momentem, według Jopa, była szybka utrata drugiego gola tuż po wyrównaniu, a nie niewykorzystany rzut karny w końcówce spotkania.
Lech Poznań prowadzi w tabeli Ekstraklasy, mając trzy punkty przewagi nad Górnikiem Zabrze i jeden zaległy mecz. Niels Frederiksen zauważył, że obecny sezon różni się od poprzedniego, a czołówka ligi punktuje bardzo regularnie. Zwrócił też uwagę na fakt, że jego zespół odniósł 10 zwycięstw w 12 meczach, co jest świetnym wynikiem, biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami.
"To było nasze 10. zwycięstwo w 12 meczach. Myślę, że to bardzo dobry wynik, jeśli spojrzymy na nasz terminarz i to, ile spotkań rozegraliśmy oraz ilu zawodników jest obecnie kontuzjowanych. Na pewno my wyglądamy znacznie lepiej niż rok temu, ale jest też kilka innych zespołów, które radzą sobie także bardzo dobrze. Górnik, Legia czy Pogoń mają średnią ok. dwóch punktów na mecz. Natomiast różnice między czołówką a dołem tabeli są obecnie znacznie większe" – podsumował Duńczyk.