Reset konstytucyjny. Czy wszystkich sędziów TK można wymienić?

2026-11-02 18:37

Czy czeka nas całkowita wymiana składu Trybunału Konstytucyjnego? Ostatnie napięcia wokół tej instytucji sprawiły, że na scenie politycznej coraz śmielej mówi się o „resecie konstytucyjnym”. Plan zakłada wygaszenie kadencji obecnych sędziów i obsadzenie stanowisk od nowa. Kto popiera tak radykalny krok, czy pozwalają na to przepisy i co taka zmiana oznaczałaby dla obywateli?

Godło Polski oraz tablica z napisem Trybunał Konstytucyjny na czarnym ogrodzeniu. O planach resetu TK przeczytasz w Eska.
Autor: Wikimedia Commons/Lukas Plewnia/ CC--/ CC BY-SA 2.0

Trybunał Konstytucyjny od ponad dekady pozostaje przedmiotem politycznego sporu. Kolejne zmiany rządów nie przyniosły porozumienia, a wydarzenia z końca października ponownie zaostrzyły konflikt. Coraz więcej polityków przekonuje, że rozwiązaniem może być całkowita przebudowa instytucji.

Wśród propozycji pojawiają się skrócenie kadencji obecnych sędziów, wybór nowego składu większością kwalifikowaną czy zmiana sposobu składania ślubowania. Część polityków chce zachować 15-osobowy Trybunał, inni proponują ograniczenie liczby sędziów. Nie brakuje też głosów o przekazaniu kompetencji TK Sądowi Najwyższemu.

Reset konstytucyjny nie jest jednak procedurą przewidzianą w polskim prawie. Politycy używają tego określenia, przedstawiając pomysły na zakończenie obecnych kadencji i zmianę zasad funkcjonowania Trybunału. Ich realizacja wymagałaby nowelizacji Konstytucji RP.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Skąd wziął się spór?

Początki konfliktu sięgają 2015 roku. Kończący kadencję Sejm wybrał wówczas pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. TK uznał później, że wybór trzech z nich miał podstawę konstytucyjną, natomiast w przypadku dwóch pozostałych naruszono przepisy.

Po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości nowa większość parlamentarna zakwestionowała wcześniejsze decyzje i przeprowadziła własne wybory. Rozpoczął się spór o obsadę stanowisk, niezależność Trybunału i skutki wydawanych przez niego orzeczeń.

Zmiana rządu w 2023 roku nie zakończyła konfliktu. Koalicja Donalda Tuska zapowiedziała przywrócenie praworządności, ale proponowane rozwiązania nie zyskały akceptacji wszystkich stron.

W marcu 2026 roku Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od dwojga z nich. Pozostała czwórka nie została zaproszona na uroczystość w Pałacu Prezydenckim.

9 kwietnia cała szóstka złożyła ślubowanie podczas ceremonii zorganizowanej w Sejmie. Status czworga sędziów, od których prezydent osobiście nie odebrał ślubowania, stał się przedmiotem kolejnego sporu.

Sytuacja zaostrzyła się w piątek, 30 października. Poinformowano wtedy o zarządzeniu przerwy w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie instytucją przejęła Anna Korwin-Piotrowska, co spotkało się ze sprzeciwem dotychczasowego kierownictwa.

Przed budynkiem Trybunału pojawili się protestujący i policja. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, wrócił do Warszawy i udał się do siedziby TK. Następnego dnia przeprowadził konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych.

Podczas tych rozmów powrócił pomysł gruntownej reformy Trybunału.

Mentzen chce wyzerować Trybunał. Oto jego plan

Sławomir Mentzen przedstawił pięciopunktową propozycję przebudowy TK. Lider Konfederacji omówił ją również podczas sobotniego spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim.

Polityk chce zakończenia kadencji obecnego składu i wyboru 15 nowych sędziów. Kandydaci musieliby uzyskać poparcie większości trzech piątych głosów w Sejmie.

Mentzen proponuje pięć zmian:

  • Wybór 15 sędziów większością 3/5 głosów. Żadna partia nie mogłaby samodzielnie obsadzić Trybunału bez odpowiedniego poparcia.
  • Losowanie długości pierwszych kadencji. Nowi sędziowie pełniliby funkcję od roku do dziewięciu lat. Kolejni byliby wybierani na dziewięcioletnie kadencje.
  • Ślubowanie przed Sejmem. Prezydent nie uczestniczyłby już w tej procedurze.
  • Publikowanie wyroków przez prezesa TK. Rozwiązanie miałoby ograniczyć wpływ rządu na ogłaszanie orzeczeń.
  • Losowanie w przypadku braku porozumienia. Jeśli Sejm nie wybrałby sędziego w ciągu 60 dni, Państwowa Komisja Wyborcza przeprowadzałaby publiczne losowanie spośród kandydatów popartych przez co najmniej 46 posłów. Każdy poseł mógłby poprzeć tylko jednego kandydata.

Losowanie długości pierwszych kadencji miałoby zapobiec sytuacji, w której wszystkie stanowiska zwalniają się jednocześnie. Nowych sędziów wybierano by stopniowo, niezależnie od kalendarza wyborów parlamentarnych.

Po spotkaniu z Nawrockim Mentzen przekazał, że prezydent przychylnie odniósł się do propozycji.

– Ku mojemu zadowoleniu pan prezydent z bardzo dużą aprobatą wyrażał się o tym pomyśle. Wydaje się, że mamy coraz większe poparcie do tego, żeby Trybunał Konstytucyjny po prostu wyzerować i zbudować go na nowo – mówił Mentzen.

Adrian Zandberg o resecie konstytucyjnym. Co proponuje lider Razem?

Zwolennikiem głębokich zmian jest również stojący na czele partii Razem Adrian Zandberg. Jego zdaniem przywrócenie powagi sądownictwu konstytucyjnemu wymaga wypracowania szerokiego kompromisu ponad partyjnymi podziałami.

Po sobotnich rozmowach z prezydentem Karolem Nawrockim polityk opowiedział się za rozwiązaniem, które zakłada przerwanie kadencji dotychczasowych sędziów i wyłonienie nowego składu przy zastosowaniu większości kwalifikowanej.

Zandberg użył w tym kontekście określenia „większość konstytucyjna”. Zaznaczył, że nowe przepisy muszą gwarantować, iż żadne ugrupowanie nie będzie w stanie samodzielnie przejąć kontroli nad Trybunałem.

- Nie da się go rozwiązać siłą – napisał o konflikcie lider Razem.

Według lidera Razem prosta wymiana kadr nie przyniesie rezultatu, jeżeli część ugrupowań nadal będzie podważać legalność wyboru nowych sędziów oraz wydawanych przez nich wyroków.

Dlatego też Zandberg uważa, że nowe reguły gry muszą znaleźć się bezpośrednio w ustawie zasadniczej, a sam projekt reformy powinien zyskać aprobatę największych klubów parlamentarnych.

Na wypadek fiaska rozmów o porozumieniu polityk przedstawił rozwiązanie alternatywne. Polegałoby ono na upowszechnieniu rozproszonej kontroli konstytucyjności przepisów, którą przejęłyby sądy powszechne.

Przy takim wariancie to składy orzekające w zwykłych sądach badałyby zgodność ustaw z konstytucją na potrzeby konkretnych procesów, co odebrałoby monopol na takie decyzje jednemu wyspecjalizowanemu Trybunałowi.

Wdrożenie takiego modelu oznaczałoby jednak głęboką rewolucję w całym polskim systemie sądownictwa.

PSL popiera reset. Pasławska mówi nawet o likwidacji TK

Pomysł wymiany składu popiera także Polskie Stronnictwo Ludowe. W poniedziałek, 2 listopada, wiceprezeska PSL Urszula Pasławska przedstawiła stanowisko ugrupowania w programie „Tłit” Wirtualnej Polski.

Ludowcy chcą zakończenia kadencji obecnych sędziów, przy zachowaniu przysługujących im uprawnień. Nowy skład TK miałby zostać wybrany większością trzech piątych głosów. Pasławska przekonywała, że politycy powinni jak najszybciej osiągnąć porozumienie. Przedstawiła też rozwiązanie, które mogłoby zostać rozważone w przypadku dalszego impasu.

– W innym przypadku trzeba będzie w mojej ocenie wygasić Trybunał Konstytucyjny i przekazać te zadania Sądowi Najwyższemu – stwierdziła w rozmowie z Wirtualną Polską.

Likwidacja TK i przekazanie jego kompetencji Sądowi Najwyższemu wymagałyby jednak zmiany konstytucji. Obecne przepisy przewidują istnienie obu instytucji i określają ich odrębne zadania.

Donald Tusk wskazuje inne rozwiązanie. Nie chce zmiany konstytucji

Premier Donald Tusk nie podziela przekonania, że zakończenie obecnego kryzysu wymaga wymiany całego składu TK.

W poniedziałek szef rządu przedstawił własne stanowisko. Jego zdaniem wystarczy umożliwić wykonywanie obowiązków sędziom wybranym przez Sejm.

„Rozwiązanie konfliktu jest proste i możliwe bez zmian w Konstytucji. Prezydent uznaje legalnie wybranych przez Sejm sędziów, bo tak stanowi Konstytucja, a oni podejmują swoje obowiązki w Trybunale” – napisał szef rządu na platformie X.

Premier zarzucił też Karolowi Nawrockiemu wybór siłowej konfrontacji. Tusk chce rozwiązać konflikt w ramach obowiązujących przepisów. Zwolennicy resetu proponują natomiast zmianę samego sposobu funkcjonowania Trybunału.

Przedstawiciele PiS sprzeciwiają się działaniom prowadzącym do odsunięcia Bogdana Święczkowskiego od kierowania TK i kwestionują ich podstawy prawne.

Czy wszystkich sędziów TK można wymienić? Co mówi konstytucja?

Obowiązujące przepisy nie pozwalają Sejmowi dowolnie zakończyć kadencji całego Trybunału.

Artykuł 194 Konstytucji RP stanowi, że TK składa się z 15 sędziów wybieranych indywidualnie przez Sejm na dziewięć lat. Ponowny wybór tej samej osoby jest niedopuszczalny.

Dziewięcioletnia kadencja chroni niezależność sędziów. Zmiana większości parlamentarnej nie daje posłom prawa do pozbawienia ich stanowisk.

Pełny reset wymagałby więc nowelizacji konstytucji i przygotowania przepisów regulujących zakończenie obecnych kadencji.

Pozostaje przy tym kilka trudnych problemów prawnych. Trzeba byłoby rozstrzygnąć, jak pogodzić wcześniejsze zakończenie kadencji z niezawisłością sędziów, co zrobić z osobami o kwestionowanym statusie oraz jak potraktować postępowania rozpoczęte przed dotychczasowym Trybunałem.

Sama zmiana konstytucji nie gwarantuje też, że nowy model zostanie zaakceptowany przez wszystkie strony politycznego sporu.

Ile głosów potrzeba do resetu konstytucyjnego?

Zmiana Konstytucji RP wymaga większego poparcia niż przyjęcie zwykłej ustawy.

Zgodnie z art. 235 projekt nowelizacji może przedstawić prezydent, Senat lub grupa co najmniej 92 posłów.

Sejm musi uchwalić zmianę większością co najmniej dwóch trzecich głosów, przy obecności minimum połowy ustawowej liczby posłów.

Jeśli w głosowaniu uczestniczyłoby wszystkich 460 posłów, potrzeba byłoby co najmniej 307 głosów.

Nowelizację musiałby również zatwierdzić Senat bezwzględną większością głosów, przy wymaganym kworum.

Pierwsze czytanie projektu może odbyć się najwcześniej 30 dni po jego wniesieniu.

W dyskusji o resecie pojawiają się dwa różne progi, których nie należy mylić. Trzy piąte głosów to większość proponowana przez część polityków przy wyborze nowych sędziów TK. Dwie trzecie głosów wymaga obowiązująca konstytucja do jej zmiany.

Przy udziale wszystkich posłów pierwszy próg wynosi 276 głosów, drugi 307.

Reforma wymagałaby zatem porozumienia wykraczającego poza poparcie jednej większości parlamentarnej.

Co stanie się z wyrokami TK po resecie?

Wymiana składu Trybunału nie unieważniłaby automatycznie jego wcześniejszych orzeczeń.

Zgodnie z art. 190 Konstytucji RP wyroki TK mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.

Od lat trwa jednak spór dotyczący rozstrzygnięć wydanych z udziałem osób, których uprawnienie do orzekania jest kwestionowane. Problem obejmuje również skutki prawne takich orzeczeń i ich ogłaszanie.

Przeprowadzenie reformy wymagałoby przygotowania odpowiednich przepisów przejściowych. Musiałyby one uwzględniać sprawy będące w toku, wcześniejsze rozstrzygnięcia oraz konsekwencje zmian dla sądów i urzędów.

Nie wystarczyłoby więc samo wybranie nowych sędziów.

Co reset konstytucyjny zmieniłby dla zwykłych Polaków?

Trybunał Konstytucyjny nie zajmuje się wyłącznie konfliktami między politykami. Jego orzeczenia mogą wpływać na przepisy dotyczące podatków, emerytur, świadczeń społecznych, prawa pracy czy ochrony własności.

TK bada zgodność ustaw i innych aktów prawnych z konstytucją. Rozstrzyga również określone spory kompetencyjne między najważniejszymi organami państwa.

Obywatele mogą ponadto korzystać ze skargi konstytucyjnej. Przysługuje ona osobie, wobec której wydano ostateczne rozstrzygnięcie na podstawie przepisu naruszającego, jej zdaniem, konstytucyjne prawa lub wolności.

Skarga nie jest zwykłym odwołaniem od niekorzystnego wyroku. Dotyczy przepisu, na podstawie którego sąd lub organ administracji rozstrzygnął sprawę. Można ją wnieść po wyczerpaniu przewidzianej drogi prawnej, co do zasady w ciągu trzech miesięcy od doręczenia prawomocnego wyroku lub innego ostatecznego rozstrzygnięcia.

Sprawnie działający Trybunał powinien zapewniać obywatelom ochronę przed przepisami niezgodnymi z konstytucją.

Gdy status sędziów i skutki orzeczeń są kwestionowane, pojawia się niepewność prawna. Problem może dotyczyć zarówno osób prowadzących spory sądowe, jak i urzędów stosujących obowiązujące przepisy.

Dlatego przyszłość TK ma znaczenie również dla Polaków, którzy nie śledzą na co dzień politycznych sporów.

Czy reset konstytucyjny ma szansę dojść do skutku?

Politycy przedstawili kilka różnych propozycji, ale żadna nie zdobyła jeszcze poparcia potrzebnego do przeprowadzenia reformy.

Mentzen chce zachować 15-osobowy skład TK i zmienić zasady wyboru sędziów. Morawiecki proponuje 12 sędziów oraz dłuższe kadencje. Zandberg domaga się porozumienia głównych sił politycznych, a PSL popiera wybór nowego składu większością trzech piątych głosów.

Donald Tusk uważa, że obecny konflikt można zakończyć bez zmiany konstytucji.

W debacie pojawiają się również propozycje ekspertów. Konstytucjonalista Tomasz Zalasiński przedstawił koncepcję podziału kompetencji do wyboru sędziów TK między Sejm, Senat i prezydenta. W takim modelu Sejm wybierałby siedmiu sędziów, Senat pięciu, a prezydent trzech.

Największą przeszkodą pozostaje brak porozumienia między głównymi ugrupowaniami. Bez odpowiedniej większości parlamentarnej nie uda się zmienić ustawy zasadniczej.

Nawet przy szerokim poparciu politycznym konieczne byłoby rozwiązanie sporów dotyczących obecnych kadencji, statusu sędziów i skutków wydanych orzeczeń.

Przyszłość Trybunału zależy więc nie tylko od tego, kto wybierze nowych sędziów, ale przede wszystkim od uzgodnienia zasad, których będą przestrzegać również kolejne większości parlamentarne.

Zobacz w naszej galerii zdjęcia związane z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego i konsultacjami politycznymi.

Poniżej prezentujemy galerię zdjęć ze spotkania najważniejszych polityków z prezydentem w sprawie przyszłości Trybunału Konstytucyjnego.

Prof. Chwedoruk UJAWNIA kulisy: „Kaczyński WYGRAŁ, a Mentzen zagrał pod jego batutą!”
Sonda
Czy Polska powinna przeprowadzić reset Trybunału Konstytucyjnego?

ROLKI