Spis treści
- Według profesora Marka Migalskiego obecny prezydent świadomie hamuje prace rządu poprzez liczne weta, co negatywnie wpływa na państwo i stanowi element destrukcyjny dla ustroju.
- Naukowiec chwali jednak zmysł polityczny Karola Nawrockiego, zwracając uwagę na jego błyskawiczne postępy oraz doskonałe odczytywanie oczekiwań społeczeństwa.
- Strategia głowy państwa ma opierać się na wierności wobec Jarosława Kaczyńskiego aż do wyborów w 2027 roku, po których w razie porażki PiS planuje on przejąć stery na prawicy i walczyć o reelekcję w 2030 roku.
Występując w programie „Najsztub Pyta”, profesor Marek Migalski pokusił się o podsumowanie pierwszych dwunastu miesięcy urzędowania Karola Nawrockiego na stanowisku prezydenta. Znany politolog bardzo surowo ocenił wpływ głowy państwa na bieżące funkcjonowanie aparatu państwowego, ale równocześnie zauważył u niego spore kompetencje marketingowe. Ekspert podkreślił, że ocena tej kadencji zależy od przyjętej perspektywy, jednak z punktu widzenia zachowania stabilności kraju sytuacja nie napawa optymizmem.
- Ja uważam, że on jest elementem destrukcyjnym dla polskiego ładu politycznego. Wyraźnie wyznaczył sobie rolę nie tyle nawet recenzenta rządu, co po prostu podkładacza kłód, przeciwnika rządu. On to deklaruje, takie ma zadanie, realizuje je dosyć konsekwentnie - ocenił profesor Marek Migalski.
Politolog zauważył dodatkowo, że bezprecedensowa liczba zawetowanych ustaw wywołuje odczuwalny paraliż instytucji państwowych. Okazuje się, że obszarów sporu z gabinetem Donalda Tuska jest obecnie zdecydowanie więcej niż przestrzeni do ewentualnego kompromisu.
Marketing polityczny Karola Nawrockiego
Zupełnie inny obraz wyłania się, gdy spojrzymy na osobiste korzyści polityczne Karola Nawrockiego. Ekspert uważa, że dla prezydenta był to wyjątkowo udany rok. Polityk ten ma świetne wyczucie nastrojów panujących w społeczeństwie. Jako przykład politolog podał koncepcję odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, co według szacunków cieszy się ogromnym poparciem Polaków. Marek Migalski zwrócił także uwagę na gigantyczną przemianę głowy państwa, przypominając jego mało profesjonalną i niezgrabną konwencję w Krakowie z początków kariery.
- On po prostu naprawdę jest politykiem szybko uczącym się. To jest przeciwieństwo właśnie Andrzeja Dudy, nie wiem, Pawła Kukiza, innych takich ludzi, którzy wchodzili do polityki i nagle się okazywało, że oni po prostu po kilku latach bycia w tej polityce w dalszym ciągu nie rozumieją mechanizmów – stwierdził w programie politolog, dołączając do tego zestawienia także Pawła Kukiza.
Kariera Karola Nawrockiego i relacje z Jarosławem Kaczyńskim
W opinii profesora Marka Migalskiego niesamowita aktywność prezydenta i tworzenie ogromnego zaplecza ekspertów, w skład którego wchodzi już blisko sześćset osób zasiadających w różnych radach, to część znacznie większego projektu. Karol Nawrocki zamierza zachować pełną lojalność wobec Jarosława Kaczyńskiego aż do czasu wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 2027 rok. Kluczowe rozstrzygnięcia mają nastąpić dopiero po ogłoszeniu ich wyników.
Gdyby Prawo i Sprawiedliwość nie zdołało odzyskać władzy, obecny prezydent zyska doskonały argument, aby trwale zmarginalizować dotychczasowego lidera opozycji.
- Wtedy on będzie miał pretekst do tego, żeby powiedzieć: "No, dotychczasowy lider opozycji nie sprawdził się, wobec tego ja przejmuję władzę, jestem atamanem tego namiotu prawicowego i ja was poprowadzę” – przewiduje profesor Migalski.
Zgodnie z taką wizją wydarzeń, Karol Nawrocki chciałby całkowicie zjednoczyć środowiska prawicowe pod własnym przywództwem, niewykluczone, że w strukturach zupełnie nowej formacji politycznej. Ostatecznym celem tego marszu miałoby być przejęcie absolutnej władzy w kraju podczas kolejnych wyborów prezydenckich w 2030 roku.
Warto dodać, że w ramach budowania swojego wizerunku, polityk złożył niedawno sentymentalną wizytę w murach dawnego liceum, do którego uczęszczał przed laty.