Poseł alarmuje ws. chińskiego robota w bazie wojskowej. Chce wyjaśnień od MON

2026-10-07 8:36

Zaawansowany chiński robot humanoidalny mógł trafić na teren jednostki polskiej Marynarki Wojennej. W związku z tym poseł Andrzej Śliwka skierował interpelację do ministra obrony narodowej, pytając o zachowanie procedur bezpieczeństwa oraz ewentualne ryzyko szpiegostwa. Temat wywołuje kontrowersje, zwłaszcza po niedawnym wprowadzeniu zakazu wjazdu chińskich aut do obiektów wojskowych.

Srebrny robot humanoidalny w hangarze z okrętem wojennym. O kontrowersjach wokół chińskich maszyn w wojsku przeczytasz w Eska.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Parlamentarzysta żąda odpowiedzi, czy chiński robot Unitree G1 faktycznie przebywał w polskiej jednostce wojskowej.
  • Sprzęt ten posiada kamery i mikrofony, co budzi obawy o możliwe nagrywanie i przekazywanie ważnych danych.
  • W dokumencie skierowanym do MON znalazły się pytania o osoby odpowiedzialne za zgodę na wstęp maszyny oraz ewentualne przeprowadzenie analizy ryzyka.

Unitree G1 w obiekcie Marynarki Wojennej? Poseł pisze do MON

Poseł Andrzej Śliwka wystosował interpelację do ministra obrony narodowej dotyczącą domniemanej obecności chińskiego robota Unitree G1 na terenie bazy Marynarki Wojennej. Sytuacja ta jest o tyle zaskakująca, że zupełnie kłóci się z ostatnimi wytycznymi bezpieczeństwa w polskim wojsku.

Jak zauważa poseł, w lutym 2026 r. szef Sztabu Generalnego zakazał wprowadzania na teren chronionych jednostek wojskowych pojazdów mechanicznych produkcji chińskiej. Takie zarządzenie tłumaczono obawami przed potencjalnym gromadzeniem danych przez systemy cyfrowe w tych autach. Wpuszczenie nowoczesnego robota w takie miejsce budzi więc spore zastrzeżenia.

Co potrafi Unitree G1? Sprzęt może rejestrować dane

Z dokumentu posła wynika, że robot Unitree G1 to zaawansowana maszyna, która dysponuje systemami zdolnymi do zbierania informacji o środowisku. Jak przypomina poseł Śliwka, urządzenie wyposażone jest w kamery, mikrofony oraz liczne czujniki, umożliwiające zapis obrazu, dźwięku oraz parametrów przestrzeni.

Według parlamentarzysty używanie tego rodzaju sprzętu na terenie wojskowym może stanowić zagrożenie. Istnieje obawa, że maszyna mogła nagrywać i transmitować informacje dotyczące chronionej bazy, jej budynków czy też załogi.

Ministerstwo obrony musi odpowiedzieć na trudne pytania

Z powodu tych wątpliwości poseł Andrzej Śliwka skierował do resortu obrony listę szczegółowych pytań. Oczekuje potwierdzenia, czy robot znajdował się w jednostce, a jeśli tak – to na jakiej podstawie i kto pozwolił mu na wejście. Najważniejsza kwestia to informacja, czy wcześniej wykonano specjalną analizę ryzyka dotyczącą systemów rejestrujących i komunikacyjnych maszyny.

Parlamentarzysta docieka też, czy podczas przebywania robota na terenie bazy istniała opcja wysyłania danych do zewnętrznych sieci i czy zweryfikowano połączenia urządzenia z internetem, Wi-Fi oraz Bluetooth. W interpelacji padło także pytanie o to, czy obecne zasady bezpieczeństwa w wojsku są na tyle skuteczne, aby zapobiec podobnym incydentom.

W piśmie do MON Andrzej Śliwka żąda dokładnych wyjaśnień w tej kwestii, w tym doniesień o rozpoczęciu jakichkolwiek działań wyjaśniających.

Sytuacja dotyka bardzo ważnych spraw związanych z ochroną informacji w strategicznych obiektach polskiej armii, szczególnie w czasach szybkiego rozwoju technologii autonomicznych.

Najsztub Pyta - de Mieńkowska-Norkiene | 2026 10 06

ROLKI