Polskie samoloty przechwyciły rosyjskiego Iła-20. Szef MON reaguje

2026-08-04 14:59

Polska para dyżurna dokonała przechwycenia rosyjskiej maszyny rozpoznawczej Ił-20. Sytuacja miała miejsce we wtorek przed południem, zaledwie 56 km od Koszalina. Władysław Kosiniak-Kamysz wprost stwierdził, że Federacja Rosyjska ponownie testuje systemy obronne Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Rosyjski Ił-20M przechwycony nad Bałtykiem. NATO reaguje na prowokacje
Autor: Dmitry Terekhov/ CC BY-SA 2.0
  • Nad Morzem Bałtyckim polskie lotnictwo przeprowadziło pilną operację. Zakończyła się ona przechwyceniem rosyjskiego samolotu Ił-20, który znajdował się 56 km od Koszalina.
  • Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz określił tę sytuację mianem prowokacji ze strony Rosji. Jego zdaniem to testowanie czujności NATO.
  • Takie zdarzenia powtarzają się coraz częściej. Przeloty rosyjskich maszyn w okolicach polskich granic są bacznie obserwowane.

Pojawienie się rosyjskiej maszyny obok Koszalina

Nad Morzem Bałtyckim doszło do kolejnego przechwycenia samolotu Federacji Rosyjskiej. O działaniach podjętych we wtorek, 4 sierpnia przez polskie lotnictwo poinformował wicepremier oraz szef resortu obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR 56 km na północny zachód od Koszalina – napisał szef MON na X.

We wpisie udostępnionym przez polityka zabrakło informacji, jakiego konkretnie rodzaju polskie maszyny wzięły udział w tej misji.

Reakcja Władysława Kosiniaka-Kamysza na lot Ił-20

Minister obrony narodowej zaznaczył, że pojawienie się rosyjskiego samolotu należy traktować jako element szerszych działań prowadzonych przez władze w Moskwie blisko granic NATO.

– Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w pobliżu granic państw NATO, sprawdzając czujność i gotowość systemów obrony Sojuszu – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Z podanych informacji wynika jednak, że polska przestrzeń powietrzna nie została w tym przypadku naruszona.

Częste incydenty powietrzne w okolicach polskiego wybrzeża

To nie jest odosobniony przypadek w ostatnich tygodniach. W ostatnich dniach lipca myśliwce F-16 z Polski dokonały przechwycenia innego Iła-20 w odległości 40 km od Kołobrzegu. Tamta maszyna przemieszczała się w strefie międzynarodowej, nie zgłaszając planu lotu i mając wyłączone urządzenia lokalizacyjne.

Z kolei na początku sierpnia, 3 dnia miesiąca, również odnotowano incydent z rosyjską jednostką. Wówczas samolot rozpoznawczy przechwycono 60 km od Łeby. Wtedy także nie doszło do wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną.

Wszystkie podobne manewry są nieustannie monitorowane przez wojska Polski oraz siły sojusznicze. Maszyny z Rosji pojawiające się nad Bałtykiem przeważnie realizują misje rozpoznawcze, zbliżając się do granic państw należących do NATO.

Standardowa procedura polega na tym, że dyżurne myśliwce podlatują do nieznanej maszyny, identyfikują ją wizualnie i asystują jej w locie, aż bezpiecznie oddali się od patrolowanego terytorium. Wojskowi zapewniają, że tarcza antyrakietowa i systemy obronne cały czas funkcjonują, a każdy taki lot jest dokładnie badany.

Polityka SE Google News
LEDER: BRAUN I PRAWDA O ZBRODNI W JEDWABNEM ORAZ RZEZI WOŁYŃSKIEJ | Najsztub Pyta
Sonda
Czy częste przeloty rosyjskich samolotów w pobliżu Polski powinny niepokoić?

Rolki