Polskie małżeństwo ugościło szwedzką parę królewską. Niezwykłe menu obiadu!

2026-03-23 13:38

Niedawna wizyta króla i królowej Szwecji w Polsce, podczas której serwowano wykwintne dania, skłoniła polskie małżeństwo mieszkające w Szwecji do podzielenia się własną historią. Okazuje się, że Aneta i Grzegorz Oklińscy, na co dzień mieszkający w Skandynawii, mieli zaszczyt gościć szwedzkiego monarchę w swojej restauracji. Co więcej, stoły zdobiła polska zastawa oraz ręcznie szyte obrusy. Poznajcie kulisy tej niezwykłej historii.

Podczas niedawnej wizyty w naszym kraju szwedzka para królewska zorganizowała na Zamku Królewskim uroczysty bankiet dla Karola i Marty Nawrockich. W wydarzeniu, które miało na celu umocnienie dyplomatycznych więzi między państwami, uczestniczyli liczni politycy i dyplomaci. Karol XVI Gustaw oraz królowa Sylwia zadbali o każdy detal, przywożąc do Warszawy pilnie strzeżoną, osiemnastowieczną zastawę stołową.

Gościom zgromadzonym w polskiej stolicy zaserwowano tradycyjne skandynawskie rarytasy. Główną atrakcją kulinarną bankietu był odpowiednio przyrządzony renifer w sosie, któremu towarzyszyło purée z szalotek oraz prażona cebulka. Uczestnicy przyjęcia mogli również skosztować pleśniowego sera z orzechami w słodkim syropie, a całą ucztę zakończył wykwintny deser w postaci kremowego puddingu.

Polacy ugościli w restauracji szwedzką rodzinę królewską! Niezwykła historia państwa Anety i Grzegorza

Publikacja naszych materiałów o wizycie monarchów skłoniła do kontaktu z redakcją Anetę i Grzegorza Oklińskich, którzy od dwóch dekad przebywają na emigracji. Od sześciu lat prowadzą oni lokal gastronomiczny „Café Hos Oss” w zabytkowej hucie szkła Pukeberg nieopodal miejscowości Nybro, niedaleko Karlskrony. W rozmowie z „Super Expressem” małżonkowie zdradzili, że mieli niesamowitą okazję przygotować trzydaniowy obiad dla szwedzkich monarchów na specjalnej, polskiej porcelanie.

Do tej niecodziennej wizyty doszło szóstego czerwca ubiegłego roku, w trakcie obchodów Święta Narodowego Szwecji. Do malowniczego Pukebergu zawitał król Karol XVI Gustaw w towarzystwie królowej Sylwii, księżniczki oraz kilkudziesięcioosobowej delegacji. Włodarze regionu zdecydowali, że to właśnie u polskich restauratorów zostanie wydany uroczysty lunch dla koronowanych głów.

Co istotne, szwedzcy monarchowie wizytowali już w przeszłości historyczną hutę szkła, jednak miało to miejsce przed przejęciem lokalu przez polską rodzinę. W tamtym czasie królewska delegacja zdecydowała się na zjedzenie posiłku w oddalonym o trzydzieści kilometrów Kalmarze, omijając dzisiejszą restaurację Oklińskich.

Niezwykły pomysł polskiego małżeństwa. Nazwy dań jak szwedzkie szlagiery!

Kiedy zapadła ostateczna decyzja o lokalizacji uroczystego posiłku, przedstawiciele królewskiego dworu poprosili polskich gastronomów o przygotowanie autorskiego jadłospisu. Grzegorz Okliński w rozmowie z "Super Expressem" przyznał, że otrzymali ogromną swobodę w komponowaniu potraw dla monarchy.

Dostaliśmy wolną rękę, więc chcieliśmy zaprezentować siebie, stawiając Smalandię w centrum uwagi. Tworząc menu zrezygnowaliśmy z nazw „przystawka” czy „danie główne”. Postanowiliśmy wykorzystać nazwy szwedzkich szlagierów, utworów, które od pokoleń towarzyszą Szwedom podczas wakacji i leśnych wędrówek. Menu zyskało nazwę ”Spacer po pięknej Smalandii” - opowiada "Super Expressowi" pan Grzegorz.

Kulinarna koncepcja bazowała na lokalnych tradycjach, a pierwsza potrawa otrzymała szyld „Idę na ryby”. Zaserwowano pastę z marynowanego okonia w akompaniamencie zupy z pokrzyw i kruszonki z leśnego chleba. Główne danie, zatytułowane „Czerwone złoto i zielone lasy”, składało się z kotlecików z łosia, polędwiczek z dzika z czosnkiem niedźwiedzim, sosem borowikowym, topinamburem oraz charakterystyczną dla regionu borówką brusznicą. Przedstawiciele pałacu byli zachwyceni tą kulinarną wizją oraz niesztampowym nazewnictwem poszczególnych pozycji.

Obiad dla króla i królowej miał niezwykłą oprawę: specjalna zastawa z Polski i własnoręcznie uszyte obrusy

Ekskluzywne jedzenie wymagało równie prestiżowej oprawy wizualnej i nienagannego serwisu. Do podania dań wykorzystano specjalnie sprowadzoną z naszego kraju zastawę, a okrągłe stoły przykryto obrusami, które własnoręcznie w Polsce przygotowała teściowa pana Grzegorza.

Wybraliśmy niebanalną serię, której nieregularne formy nawiązują do natury i dawnych tradycji rzemieślniczych. Idealnie pasowało to do leśnego motywu menu oraz historycznych wnętrz Pukebergu - dodaje właściciel restauracji.

Przedsiębiorca zaznaczył, że przyjęcie koronowanych głów miało ogromne znaczenie dla ich biznesu ze względu na niesamowity prestiż całej sytuacji. To wyjątkowe wydarzenie udowodniło, że polscy imigranci zostali w pełni docenieni przez lokalną społeczność i stanowią jej integralną część. Pamiątką po tym niezwykłym dniu są unikalne fotografie dokumentujące intensywne przygotowania do przyjęcia szwedzkiego monarchy.

Biedrzycka Expressem | 2026 03 23