Świecka ceremonia pogrzebowa Jana Frycza miała miejsce na Powązkach Wojskowych. Aktora żegnała rodzina, liczni przyjaciele oraz fani jego twórczości. Podczas uroczystości odczytano specjalny list skierowany do żałobników przez minister kultury i dziedzictwa narodowego, Martę Cienkowską.
W liście skierowanym do uczestników uroczystości pogrzebowych Jana Frycza szefowa MKiDN podkreśliła, że:
„- (...) trudno żegnać aktora, którego głos, twarz i sposób bycia zapisały się tak mocno w naszej pamięci. (...) Przez niemal pięć dekad wychodził na scenę, stworzył dziesiątki niezapomnianych ról. Pracował z najwybitniejszymi polskimi reżyserami. Był obecny w teatrze, kinie i telewizji. Ale liczby i tytuły nie mówią o nim najważniejszego, bo Jana Frycza nie dało się pomylić z nikim innym” - wskazała. „- (...) Nie grał po to, żebyśmy podziwiali aktora. Grał po to, żebyśmy zobaczyli człowieka. Jego bohaterowie często byli trudni, niejednoznaczni, czasem mroczni, ale zawsze prawdziwi” - podkreśliła w poruszającym liście.
Uwagę zgromadzonych na cmentarzu przykuwały liczne wiązanki skomponowane z białych i czerwonych kwiatów. Znalazły się wśród nich wieńce od najważniejszych osób w państwie i samorządzie, w tym od prezydenta Karola Nawrockiego, minister kultury Marty Cienkowskiej oraz prezydenta stolicy, Rafała Trzaskowskiego.