Spis treści
- Piotr Heszen z Konfederacji Korony Polskiej uczestniczył w obchodach Dnia Rosji w warszawskiej placówce dyplomatycznej, co osobiście skonsultował z Grzegorzem Braunem.
- Dyrektor biura poselskiego liczy na ocieplenie relacji polsko-rosyjskich i jednoznacznie krytykuje zbyt silne zacieśnianie więzi Warszawy z państwami Zachodu.
- Działacze tego ugrupowania ogłaszają neutralność wobec trwającego konfliktu zbrojnego, natomiast Heszen twierdzi, że to globaliści celowo zablokowali negocjacje pokojowe ponad dwa lata temu.
Piotr Heszen w ambasadzie Rosji. Grzegorz Braun wydał zgodę
Czwartkowe obchody Dnia Rosji w warszawskiej placówce dyplomatycznej przyciągnęły uwagę opinii publicznej ze względu na obecność konkretnego polityka. W wydarzeniu wziął udział Piotr Heszen, który pełni funkcję dyrektora biura poselskiego Konfederacji Korony Polskiej pod przywództwem Grzegorza Brauna. Uczestnik uroczystości sam pochwalił się tym faktem za pośrednictwem mediów społecznościowych. W wywiadzie dla serwisu Interia działacz otwarcie zaznaczył, że jego wyjście do rosyjskiej ambasady nie było samodzielną inicjatywą, lecz krokiem omówionym wcześniej z szefem ugrupowania.
Przedstawiciel Konfederacji w rozmowie z dziennikarzami portalu Interia doprecyzował, że Grzegorz Braun w pełni rekomendował to spotkanie i wyraził na nie zgodę. Decyzja ta miała nie wzbudzić żadnych negatywnych komentarzy wewnątrz samego koła poselskiego. Z relacji Piotra Heszena wynika, że działacze nie reagowali nerwowo na te doniesienia, a część współpracowników wręcz gratulowała mu internetowego wpisu udostępnionego tuż po wyjściu z placówki. Podkreślali oni, że jego oświadczenie było „bardzo wyważone”.
Współpracownik Brauna chce normalizacji stosunków z Rosją. Padły zaskakujące słowa
Po oficjalnym spotkaniu z nowym przedstawicielem Federacji Rosyjskiej, Gieorgijem Michno, współpracownik posła opublikował stanowcze oświadczenie. Skrytykował w nim obecny kierunek działań polskich władz i otwarcie nawoływał do odbudowy poprawnych relacji z Moskwą. Działacz stwierdził, że Warszawa zbyt mocno orientuje się na współpracę z państwami zachodnimi, a jego obecność na uroczystości ma w dłuższej perspektywie przynieść korzyści nie tylko polskim obywatelom, ale też samym Ukraińcom.
Dyrektor biura zaznaczył w swoim wpisie, że partia Grzegorza Brauna zachowuje całkowitą bezstronność wobec konfliktu toczącego się za naszą wschodnią granicą. Według niego trudne położenie Kijowa jest efektem działań „międzynarodówki globalistycznej”. Jako dowód tej tezy przywołał wydarzenia z 2022 roku, oskarżając ówczesnego szefa brytyjskiego rządu Borisa Johnsona o celowe wstrzymanie procesu pokojowego. Swoją czwartkową obecność u ambasadora określił mianem „symbolicznej deklaracji dobrosąsiedzkiej”, która w jego opinii zastępuje bierność oficjalnych struktur państwowych. Informacje na ten temat przekazano za pośrednictwem platformy X oraz serwisu Interia.