Trzysetowy bój Kaśnikowskiego
Maks Kaśnikowski, rozstawiony z numerem szóstym, był ostatnim reprezentantem gospodarzy w drabince singlowej challengera ATP 75 w Kozerkach niedaleko Grodziska Mazowieckiego. Niestety, w meczu 1/8 finału musiał uznać wyższość Hiszpana Ivana Marrero Curbelo, przegrywając 6:2, 6:7 (4-7), 1:6. Polski zawodnik dobrze rozpoczął spotkanie, pewnie wygrywając pierwszego seta, jednak w kolejnych partiach to rywal przejął inicjatywę.
Hiszpański tenisista, Ivan Marrero Curbelo, okazał się niezwykle wymagającym przeciwnikiem dla biało-czerwonych. W pierwszej rundzie turnieju wyeliminował on już innego Polaka, Filipa Peliwo, potwierdzając swoją dobrą dyspozycję na kortach w Kozerkach.
Polacy żegnają się z turniejem
Zmagania w Grodzisku Mazowieckim nie potoczyły się po myśli polskich tenisistów. Pierwszej rundy nie przebrnęli Olaf Pieczkowski oraz Filip Pieczonka, a w drugiej rundzie ze zmaganiami pożegnał się utalentowany Tomasz Berkieta. Odpadnięcie Kaśnikowskiego oznacza, że polscy kibice nie zobaczą już rodzimych zawodników w decydujących fazach singla.
Warto przypomnieć, że w ubiegłorocznej edycji tego prestiżowego turnieju triumfował Kamil Majchrzak. Tegoroczne zawody w Kozerkach nie przyniosą zatem obrony tytułu przez reprezentanta Polski, a rywalizacja o końcowe zwycięstwo rozegra się między zagranicznymi tenisistami.