Paweł Szefernaker po serii ataków w szkołach: "Dziś piszę z perspektywy ojca". Jego apel chwyta za serce

2026-10-10 21:15

Szef Gabinetu Prezydenta RP w obliczu ostatnich dramatycznych wydarzeń w polskich placówkach edukacyjnych zdecydował się na osobisty wpis w mediach społecznościowych. Paweł Szefernaker podkreślił, że zabiera głos jako ojciec, a nie polityk. Zwrócił uwagę na to, jak ważne jest poświęcenie dziecku czasu i uważne wysłuchanie tego, z czym zmaga się w codziennym życiu.

Paweł Szefernaker w garniturze przy mikrofonie. O jego apelu do rodziców po atakach w szkołach przeczytasz na Eska.
Autor: Art Service/Super Express Paweł Szefernaker

W minionych dniach z polskich placówek edukacyjnych napływały przerażające informacje. W środę dziewiętnastolatek zranił dziewięć osób w Ostrołęce, natomiast w czwartek, 8 października, doszło do śmiertelnego ataku w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem, gdzie zginęła 37-letnia pracownica szkoły, a dwie inne osoby odniosły rany. Kolejne doniesienia o niebezpiecznych incydentach w szkołach sprawiły, że 9 października zyskał miano "krwawego piątku".

W sobotę Paweł Szefernaker opublikował na platformie X wpis, w którym odniósł się do tragicznych wydarzeń w szkołach. Minister wspomniał o rodzinie, która straciła bliską osobę, oraz o lękach i trudnych przeżyciach dzieci, które często umykają uwadze dorosłych.

Po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach, wielu z nas będzie w ten weekend więcej myśleć o dzieciach. O tym, co naprawdę noszą ze sobą w środku, czego się boją i z czym zostają same, kiedy zamykają drzwi do swojego pokoju.

Szef gabinetu Andrzeja Dudy dodał też krótko: „Ja myślę dziś także o nas, rodzicach”.

Paweł Szefernaker po ataku w szkole pisze o bliskości z dziećmi

Minister w swoim wpisie pyta wprost: „Czy naprawdę jesteśmy blisko naszych dzieci?”. Szefernaker odwołał się do typowej rodzicielskiej rutyny: odwożenia do placówki, sprawdzania zadań domowych czy upominania o odłożeniu smartfona. Zaznaczył jednak, że równie ważne są momenty, w których trzeba po prostu usiąść obok pociechy i pozwolić jej się wygadać.

Bo przecież dziecko nie zawsze powie wprost, że coś je boli, nie zawsze umie nazwać samotność i nie zawsze poprosi o pomoc tak, żebyśmy od razu zrozumieli, jak bardzo jej potrzebuje.

W tym miejscu polityk zwraca uwagę na fakt, że wyrażanie emocji jest często dla najmłodszych ogromnym wyzwaniem. Zastanawia się, czy rodzice potrafią wygospodarować czas na szczerą rozmowę, nawet jeśli dziecko nie komunikuje wprost, że ma jakiś problem.

Szef Gabinetu Prezydenta RP do rodziców po tragedii w szkole

Szefernaker zaznaczył, że zaczął swój apel od wyzwania rzuconego samemu sobie. Podkreślił, że zamierza zwolnić tempo, zrezygnować z wpatrywania się w ekran telefonu i szczerze zapytać dziecko o to, jak się czuje.

Dlatego dziś stawiam wyzwanie przede wszystkim przed sobą. Żeby zwolnić, odłożyć telefon, usiąść obok dziecka, zapytać, co u niego naprawdę, i posłuchać nawet jeśli dla nas to drobiazg, bo dla niego to może być najważniejsza sprawa.

Polityk mocno akcentuje konieczność poświęcenia uwagi dziecięcym sprawom, które dorosłym mogą wydawać się trywialne. Ważne jest, by uważnie ich wysłuchać, zamiast od razu bagatelizować problem. We wpisie Szefernaker nie analizuje powodów ataków w szkołach. Skupia się na relacjach międzyludzkich i obecności opiekunów w życiu młodych ludzi. Swój post zakończył mocnym przesłaniem:

Niech ta tragiczna historia przypomni nam to, że dzieci nie potrzebują idealnych rodziców, tylko takich, którzy są, którzy słuchają i którzy rozumieją swoje dzieci.

ROLKI