- Michał Kołodziejczak, pełniący niegdyś funkcję wiceministra rolnictwa i stojący na czele Agrounii, został zawieszony w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej.
- To bezpośrednia konsekwencja szokujących oskarżeń byłych współpracownic o agresję, przemoc i zmuszanie do brania narkotyków, które opublikowano w Kanale Zero razem z uwiarygadniającymi je nagraniami.
- Przedstawiciel Lewicy w Parlamencie Europejskim, Robert Biedroń, wprost zasugerował konieczność podjęcia przez polityka leczenia odwykowego.
- Zarówno działacze Lewicy, jak i politycy PSL mocno akcentują konieczność szybkiej interwencji organów ścigania, co ma zagwarantować sprawiedliwość poszkodowanym kobietom.
Michał Kołodziejczak z Agrounii zawieszony w KO po aferze w Kanale Zero
Burza wokół osoby Michała Kołodziejczaka wybuchła tuż po wyemitowaniu reportażu przez Kanał Zero. Kobiety dawniej współpracujące z politykiem zdecydowały się na ujawnienie wstrząsających faktów, które mogą całkowicie przekreślić jego polityczną przyszłość. W świetle przedstawionych informacji liderowi Agrounii zarzuca się skrajną agresję, zachowania przemocowe oraz szokujące próby nakłaniania do przyjmowania środków odurzających. Koalicja Obywatelska nie czekała z reakcją i natychmiast podjęła decyzję o zawieszeniu posła w prawach członka swojego klubu, co dowodzi, że sprawa została potraktowana z najwyższą powagą.
„Sprawa wygląda poważnie. Bardzo wiarygodne materiały w postaci nagrań zostały ujawnione. Dobra decyzja klubu KO. Teraz czas na działania służb, które tę sprawę powinny wyjaśnić” – ocenił sytuację w audycji „Sprawdzam!” na antenie radia RMF FM Krzysztof Paszyk z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dodał również, że tak szybkie i stanowcze kroki polityczne są jasnym dowodem na to, iż w przestrzeni publicznej nie ma przyzwolenia na przymykanie oka na tego kalibru oskarżenia.
Do tej bulwersującej sprawy odniósł się także inny czołowy polityk. Europoseł Lewicy Robert Biedroń podczas rozmowy na antenie stacji RMF FM nie miał wątpliwości, że zawieszony działacz powinien jak najszybciej poddać się profesjonalnej terapii. „Dobrze, że doszło do zawieszenia. Po pierwsze, Kołodziejczak ma prawdopodobnie problem z uzależnieniem, chorobą, powinien się leczyć. Po drugie, doszło do poważnego przestępstwa i w tej sprawie pełna solidarność z tymi kobietami. Trzeba przede wszystkim rozmawiać o ofiarach tych czynów i oczekiwać działania odpowiednich służb, prokuratury” – oświadczył stanowczo parlamentarzysta. Jego słowa jednoznacznie podkreślają konieczność objęcia ofiar wsparciem i bezwzględnego wyjaśnienia sytuacji przez odpowiednie służby państwowe.