Niedoszły zamachowiec na Donalda Tuska czeka na przesłuchanie. 60-latek w rękach stołecznej policji

2026-10-12 18:32

60-letni mężczyzna zatrzymany w związku z groźbami i podejrzeniem planowania zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza trafił do stolicy. Wtorkowe przesłuchanie zadecyduje o jego dalszym losie.

Premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz siedzą w sejmowych ławach. O zagrożeniu atakiem przeczytasz w Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Przesłuchanie w Warszawie. Śledczy badają sprzęt niedoszłego zamachowca na Donalda Tuska

Podejrzany o planowanie ataku na szefa rządu 60-latek, którego ujęto w minioną niedzielę na Dolnym Śląsku, przebywa już w stolicy. Prokurator Piotr Antoni Skiba, pełniący funkcję rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przekazał, że podejrzanego dowieziono do Komendy Stołecznej Policji w poniedziałek tuż po godzinie 13:30. Obecnie funkcjonariusze skrupulatnie analizują zarekwirowany majątek mężczyzny. Głównym obiektem zainteresowania śledczych są zabezpieczone nośniki danych, w tym komputery i telefony komórkowe. To właśnie cyfrowe ślady mają ostatecznie zweryfikować, na ile realne były przygotowania do zamachu.

Rozwój wydarzeń zależy w dużej mierze od wtorkowych czynności prokuratorskich. Doprowadzenie podejrzanego do warszawskiej prokuratury okręgowej zaplanowano na godziny popołudniowe, nie wcześniej niż na 12:00. Z wypowiedzi przedstawicieli organów ścigania jasno wynika, że sytuacja nie jest bagatelizowana. Zgodnie z zapowiedzią prokuratora Piotra Antoniego Skiby zorganizowano także popołudniową konferencję prasową. Przedstawiciel prokuratury zaznaczył wyraźnie: „Na tym etapie sprawa jest bardzo poważna”.

Sygnał do SOP. Jak służby udaremniły zamach na Donalda Tuska i Kosiniaka-Kamysza

Niedzielna operacja zatrzymania była efektem jednego, niezwykle precyzyjnego ostrzeżenia. Wiadomość, która zelektryzowała najwyższe struktury odpowiedzialne za państwowe bezpieczeństwo, nie pochodziła z anonimowego źródła. Funkcjonariusze bazowali na pewnych i sprawdzonych doniesieniach, które wymagały błyskawicznego działania ze strony odpowiedzialnych organów.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że bezpośrednim odbiorcą alarmującego sygnału była Służba Ochrony Państwa. Zaufany informator doniósł o istniejącym zagrożeniu, wskazując jednoznacznie, że celami potencjalnego ataku mają być premier Donald Tusk oraz minister obrony narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MSWiA dodał również:

Jak dobrze pamiętasz zamachy z 11 września?
Pytanie 1 z 10
W którym roku miały miejsce ataki terrorystyczne na World Trade Center?

Człowiek, który nas o tym poinformował, przekazał dokładną informację, kto chce takiego niecnego aktu się dopuścić

Służby nie czekały ani minuty. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego natychmiast zainicjowała w swoim Centrum Antyterrorystycznym nadzwyczajną naradę. Kryzysowe spotkanie zgromadziło decydentów z najważniejszych formacji: samej ABW, Służby Ochrony Państwa oraz Policji. Nadrzędnym celem sztabu stała się pilna weryfikacja zdobytych doniesień i eliminacja jakiegokolwiek niebezpieczeństwa. Dzięki doskonałej koordynacji ujęcie 60-letniego mężczyzny nastąpiło jeszcze tego samego dnia po południu.

Podejrzany o zamach na premiera Tuska. Ślady prowadzą do radykałów w sieci

Obecnie służby oszczędnie dzielą się detalami dotyczącymi samego zatrzymanego oraz jego bezpośrednich motywacji. Ujawniono jedynie jego przybliżony wiek oraz fakt zlokalizowania na obszarze województwa dolnośląskiego. Wszystkie poszlaki sugerują jednak, że 60-latek nie funkcjonował w całkowitym odosobnieniu, a jego działania miały szerszy kontekst.

Pewne wskazówki co do kulisów tej historii przedstawił szef MSWiA. Marcin Kierwiński zasugerował, że ujęty mężczyzna mógł utrzymywać kontakty ze skrajnymi środowiskami ekstremistycznymi. Chociaż pełny obraz motywów wciąż pozostaje tajemnicą śledztwa, słowa polityka naprowadzają na wątek internetowych powiązań podejrzanego z niebezpiecznymi grupami radykałów. Powaga zaistniałej sytuacji znalazła odzwierciedlenie w reakcji najważniejszych urzędników w państwie. Jeszcze w niedzielę Donald Tusk wespół z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem wyrazili publiczną wdzięczność państwowym służbom za ich błyskawiczną interwencję i profesjonalizm.

Dalsze kroki zależą wyłącznie od decyzji prokuratorów. Wyniki wtorkowego przesłuchania oraz dogłębna ocena zgromadzonych materiałów dowodowych pozwolą na sformułowanie oficjalnych zarzutów. To również śledczy zadecydują, czy skierować do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie niedoszłego zamachowca.

BIELAN: TUSK WYMYŚLIŁ ZAMACH, ABY NIE MÓWIĆ O KOŁODZIEJCZAKU! | Miziołek & Olczyk

ROLKI