Nawrocki zablokował państwowy eDziennik. Krótki i ostry komentarz szefowej MEN

2026-08-28 15:49

Kolejne weto Karola Nawrockiego wywołało zdecydowaną reakcję Barbary Nowackiej. Prezydent odmówił podpisania ustawy wprowadzającej bezpłatny, państwowy eDziennik dla placówek oświatowych. Minister edukacji nie przebierała w środkach i dała do zrozumienia, że za tym krokiem stoją zewnętrzne wpływy.

Minister edukacji Barbara Nowacka podczas wywiadu. O jej komentarzu do weta prezydenta przeczytasz na stronie Eska.
Autor: Jaskółka Paweł / Super Express
  • Karol Nawrocki nie podpisał ważnych przepisów, odrzucając pomysł stworzenia darmowego, państwowego eDziennika dla uczniów, co wywołało natychmiastowe oburzenie.
  • Barbara Nowacka, kierująca resortem edukacji, zareagowała na ten krok bardzo stanowczo. Nazwała go „lobbystycznym wetem”, dając do zrozumienia, że na głowę państwa wywierano presję.
  • Przeczytaj, dlaczego prezydent zablokował wart ponad 200 mln zł projekt informatyczny i jakie przedstawił żądania, bez których nie zgodzi się na powrót do prac nad ustawą.

Relacje na linii Ministerstwo Edukacji Narodowej a Kancelaria Prezydenta ponownie stały się bardzo napięte. Punktem zapalnym okazała się ustawa, która miała wprowadzić jednolity, finansowany przez państwo eDziennik.

Gdy tylko prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o zawetowaniu tych przepisów, odpowiedź ze strony Barbary Nowackiej pojawiła się błyskawicznie.

Nowacka grzmi po wecie

Szefowa resortu edukacji opublikowała w internecie zwięzły, ale niezwykle dosadny wpis na temat prezydenckiego weta.

– Lobbystyczne weto do ustawy o bezpłatnym, państwowym e-dzienniku – napisała Barbara Nowacka.

Choć minister nie zdecydowała się na szersze wyjaśnienia, jej krótki komunikat dobitnie świadczy o tym, jak krytycznie patrzy na posunięcie Karola Nawrockiego.

W miniony piątek Kancelaria Prezydenta przekazała informacje o losach siedmiu aktów prawnych. Cztery dokumenty zyskały aprobatę głowy państwa, podczas gdy trzy odesłano do Sejmu. Właśnie w tej drugiej grupie znalazła się ustawa o darmowym eDzienniku.

Nawrocki tłumaczy decyzję. Wskazuje trzy problemy

Prezydent wyjaśniał, że nie jest przeciwnikiem samej idei wprowadzenia państwowego rozwiązania cyfrowego w szkołach, ale ma poważne uwagi do konkretnych zapisów. Pierwszym powodem odrzucenia ustawy była ochrona prywatności uczniów. Baza miała gromadzić niezwykle wrażliwe informacje, m.in. numery PESEL, wizerunek, stopnie, obecności na lekcjach oraz dane o szczególnych wymaganiach edukacyjnych dzieci.

– Jeżeli tworzymy tak ogromną bazę danych, jej bezpieczeństwo musi być absolutnym priorytetem. Tymczasem ustawa nie daje wystarczających gwarancji dotyczących zabezpieczenia tych informacji i dostępu do nich – ocenił Nawrocki.

Kolejną kwestią sporną okazały się finanse, ponieważ wdrożenie całego mechanizmu miało pochłonąć kwotę przekraczającą 200 mln zł. Karol Nawrocki zwrócił też uwagę na harmonogram prac nad nowym systemem, który miał stać się obowiązkowy dla szkół dopiero od początku roku szkolnego w 2027 roku.

Prezydent stawia warunki

Głowa państwa nie przekreśliła ostatecznie pomysłu budowy ogólnopolskiego dziennika elektronicznego, pod warunkiem jednak, że przepisy zostaną gruntownie zmienione.

– Warunki są proste: konsultacje z nauczycielami i ekspertami, realne zabezpieczenie danych dzieci oraz rozsądne i przejrzyste koszty – oświadczył.

Ostra reakcja szefowej resortu edukacji zwiastuje jednak, że konflikt wokół tej sprawy daleki jest od zakończenia. Wystarczyła jedna wypowiedź Barbary Nowackiej, by atmosfera pomiędzy koalicją rządzącą a Pałacem Prezydenckim znowu zauważalnie zgęstniała.

Zondacrypto to "narzędzie uderzenia w opozycję" | Poranny Ring
Sonda
Czy prezydent słusznie zawetował ustawę o państwowym eDzienniku?

Rolki