Zatrzymanie w Gdyni. 50-latka podejrzana o udział w oszustwach na kryptowaluty

Policjanci z Gdyni przy współpracy z biegłym sądowym zatrzymali 50-letnią mieszkankę Kołobrzegu, która brała udział w przestępstwach związanych z inwestycjami w kryptowaluty. Do ujęcia kobiety doszło 24 sierpnia 2026 roku, gdy pełniła ona rolę osoby odbierającej pieniądze od pokrzywdzonego. Prokuratura zakwalifikowała te działania jako paserstwo, za co kobiecie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policja
Autor: -/ Getty Images

Zatrzymanie na parkingu w Gdyni

Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Gdyni przeprowadzili akcję na jednym z parkingów przy ulicy Plac Konstytucji. W działaniach uczestniczył również biegły sądowy z zakresu informatyki śledczej oraz oszustw inwestycyjnych związanych z kryptowalutami. Zatrzymana 50-latka działała jako tak zwany odbierak, realizując zlecenia polegające na przejmowaniu gotówki od klientów. Według ustaleń śledczych kobieta podawała się za księgową firmy inwestycyjnej i w ten sposób nakłaniała ludzi do powierzania jej swoich oszczędności.

Prawie milion złotych zainwestowany w kryptowaluty

Mundurowi ustalili, że jeden z pokrzywdzonych mężczyzn przekazał wcześniej na rzekome inwestycje kwotę 150 000 zł. Do zatrzymania mieszkanki Kołobrzegu doszło na gorącym uczynku, dokładnie w momencie odbierania przez nią kolejnych 40 000 zł. Z informacji zebranych w toku postępowania wynika, że ten konkretny pokrzywdzony zainwestował w kryptowaluty łącznie prawie 1 000 000 zł. Firma, na rzecz której pracowała kobieta, wyszukiwała swoje ofiary na terenie całego kraju, oferując im zyskowne lokowanie kapitału.

Zarzuty paserstwa i dozór policyjny dla podejrzanej

Prokurator zdecydował o postawieniu kobiecie zarzutów paserstwa oraz zastosował wobec niej środki zapobiegawcze. 50-latka została objęta dozorem Policji, a także otrzymała zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i zakaz zbliżania się do niego. Służby podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy, ponieważ do jednostek Policji w różnych częściach Polski zgłaszają się kolejne osoby poszkodowane przez tę samą firmę. Obecnie trwa gromadzenie materiału dowodowego, który pozwoli określić pełną skalę tego procederu.

Źródło: Policja.pl

Rolki