Spis treści
- Przedstawiciele Akcji Uczniowskiej zaprezentowali "świadectwo" minister edukacji, na którym widnieją jedynki, co wiąże się z kategorycznym apelem o jej natychmiastową dymisję. Aktywiści twierdzą, że szefowa MEN zajmuje się wyłącznie kreowaniem wizerunku, ignoruje głos młodych ludzi i ostatecznie "nie zdała do następnej klasy" po dwunastu miesiącach pracy.
- W dokumencie opartym na wywiadach z tysiącami nastolatków organizacja domaga się między innymi zagwarantowania opieki psychologicznej w każdej placówce, wycofania religii z planu zajęć, bezpłatnych podręczników oraz zauważalnego zmniejszenia liczebności poszczególnych oddziałów klasowych.
- Ostatnie kroki ministerstwa, czyniące z edukacji zdrowotnej przedmiot dobrowolny, nazwano wprost populistycznym ustępstwem motywowanym politycznie. Zdaniem uczniów, taka decyzja odetnie ich od rzetelnych informacji na temat profilaktyki czy zdrowia psychicznego.
Zaprezentowany arkusz ocen to wyraźny sygnał, że młodzież nie zgadza się na promocję szefowej MEN na kolejny rok urzędowania. Działacze wpisali Barbarze Nowackiej najniższe noty za brak szacunku do społeczności szkolnej, łamanie wcześniejszych deklaracji, brak odpowiedniego kręgosłupa moralnego w podejmowaniu decyzji oraz brak sensownej wizji na przyszłość. Co ciekawe, na świadectwie znalazły się również szóstki – przyznano je ironicznie za "ewakuację z tonącego statku" i wsłuchiwanie się w głos własnego elektoratu, a piątkę wstawiono za działania o charakterze populistycznym.
Udostępnione materiały stanowią bezkompromisowe uderzenie w politykę prowadzoną przez obecne kierownictwo resortu. Twórcy zestawienia jednoznacznie podkreślają, że Barbara Nowacka unika odważnych decyzji, a w zamian uprawia partyjne kalkulacje oraz przeczekuje najtrudniejsze momenty. Sama instytucja zarządzająca oświatą została z kolei zestawiona z "orwellowskim Ministerstwem Prawdy", które według młodych aktywistów jedynie pudruje rzeczywistość tanimi hasłami i działaniami wizerunkowymi.
Szczególne oburzenie Akcji Uczniowskiej budzi całkowite zablokowanie kanałów komunikacji z nastolatkami. Z opublikowanego raportu dowiadujemy się, że przez kilkanaście miesięcy bezskutecznie próbowano umówić się na bezpośrednie rozmowy z szefową resortu, a środowiska patrzące władzy na ręce są traktowane jako zbędny balast. Autorzy dokumentu gorzko podsumowują, że politycy chętnie fotografują się z młodzieżą na różnych wydarzeniach, ale natychmiast tracą zainteresowanie, gdy pojawiają się postulaty dotyczące praw uczniowskich czy zapaści w psychiatrii dziecięcej.
Barbara Nowacka i edukacja historyczna w kontekście Wołynia
„Dlatego dzisiaj to my wystawiamy świadectwo. I mówimy to wprost, z pełną odpowiedzialnością: żądamy dymisji Barbary Nowackiej. Promocji do następnej klasy nie będzie. Dokładnie rok temu, wystawiając ministerstwu poprzednią, krytyczną ocenę, mieliśmy jeszcze resztki naiwnej nadziei. Liczyliśmy, że pani ministra z pokorą podejdzie do poprawki letniej, że odrobi lekcje i przez kolejne miesiące nadrobi dramatyczne zaległości. Nic z tego. Nowacka tę poprawkę koncertowo oblała” – podkreślił w swoim wystąpieniu Paweł Mrozek, który jest głównym pomysłodawcą i założycielem Akcji Uczniowskiej.
Postulaty zmian od Akcji Uczniowskiej. 50 punktów dla szkoły
Uzupełnieniem wymownego świadectwa jest opublikowany "Raport Edukacyjny 2025/2026", stanowiący podsumowanie dyskusji z rzeszami polskich uczniów. Zbiór pięćdziesięciu konkretnych żądań opiera się na fundamencie, że obecne placówki zupełnie nie przygotowują do dorosłego funkcjonowania w społeczeństwie. Inicjatorzy akcji zauważają, że system wciąż wymusza wkuwanie bezużytecznych definicji, spychając na margines naukę samodzielnego radzenia sobie na rynku pracy, dbania o higienę cyfrową i psychiczną, a także poprawnego wypełniania dokumentów podatkowych. Młodzież twardo domaga się drastycznego okrojenia materiału, likwidacji przestarzałego systemu oceniania na rzecz uwag opisowych oraz ostatecznego zerwania z filozofią "zakuć, zdać, zapomnieć".
Reforma edukacji w Polsce. Propozycje modyfikacji systemu
W przygotowanym zestawieniu znalazła się długa lista rozwiązań, które mają błyskawicznie uzdrowić sytuację w polskich szkołach. Do najważniejszych postulatów zaliczono:
- Zatrudnienie psychologa na pełen etat w każdym budynku szkolnym oraz stworzenie szybkiej ścieżki konsultacji ze specjalistami do spraw zdrowia psychicznego.
- Udostępnienie darmowych obiadów dla całej społeczności uczniowskiej, zagwarantowanie bezpłatnych przejazdów komunikacją oraz zniesienie opłat za podręczniki w szkołach średnich.
- Rozwiązanie problemu gigantycznego ścisku w klasach poprzez ograniczenie liczby przypisanych do nich osób do maksymalnie dwudziestu.
- Zmianę godzin funkcjonowania placówek, w tym rozpoczynanie pierwszych zajęć najwcześniej o 8:30 i absolutny zakaz organizowania obowiązkowych spotkań po godzinie 16:00.
- Zniesienie zadań domowych na czas świąt i weekendów oraz całkowitą rezygnację z wyróżniania uczniów czerwonymi paskami na świadectwach.
- Cykliczne, odbywające się co pięć lat, unowocześnianie obowiązującego spisu lektur.
- Wyrzucenie lekcji religii z harmonogramu zajęć i zastąpienie jej obowiązkowymi warsztatami z zakresu przeciwdziałania dyskryminacji.
- Wzmocnienie roli samorządów uczniowskich, wdrożenie budżetów partycypacyjnych oraz upowszechnienie rówieśniczych mediacji w rozwiązywaniu konfliktów.
Ministerstwo Edukacji Narodowej w ogniu krytyki za edukację zdrowotną
Jednym z najmocniejszych uderzeń w kierunku ministerstwa jest sprawa związana z nowym przedmiotem o zdrowiu. Młodzi aktywiści nie ukrywają wściekłości, że resort ostatecznie zrezygnował z obowiązkowego charakteru tych zajęć, traktując ten ruch jako ugięcie się przed prawicowymi populistami. W obszernym dokumencie ostrzeżono, że zepchnięcie edukacji zdrowotnej do roli przedmiotu dobrowolnego drastycznie obniży frekwencję i ostatecznie odetnie nastolatków od wiedzy o relacjach, świadomej zgodzie czy edukacji seksualnej.
„Nowy przedmiot »edukacja zdrowotna« w obecnym kształcie grozi staniem się projektem kadłubowym – pozbawionym swojego kluczowego, fundamentalnego komponentu, jakim jest rzetelna edukacja seksualna. Wycinanie tych treści to bezpośredni efekt uginania się pod presją” – czytamy w oficjalnym raporcie opublikowanym przez uczniów.
Pomimo tak druzgocącej opinii, przedstawiciele organizacji zauważyli drobne światełko w tunelu, doceniając rozpoczęcie debaty o prawach ucznia i zdrowiu. Szybko jednak zaznaczono, że te nieliczne pozytywy są wyłącznie efektem gigantycznej presji ze strony trzeciego sektora, a nie autorskiej i przemyślanej strategii Ministerstwa Edukacji Narodowej. W przygotowanej galerii zdjęć można z kolei prześledzić polityczną i wizerunkową transformację, jaką na przestrzeni lat przeszła Barbara Nowacka.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Barbara Nowacka: