Spis treści
Rodzina prezydencka na procesji w Gdańsku
Boże Ciało to jedno z najbardziej uroczystych świąt w kalendarzu katolickim, a jego charakterystycznym elementem są barwne pochody wiernych na ulicach miast. W miniony czwartek, 4 czerwca, w jednym z takich wydarzeń wzięła udział prezydencka rodzina. Karol Nawrocki wraz z żoną Martą oraz trójką dzieci – Danielem, Antkiem i Kasią – przeszli w uroczystej procesji. Prezydentowi towarzyszyli synowie, a w trakcie marszu wiele osób podchodziło do głowy państwa, by zamienić z nim choćby słowo. Pierwsza dama szła natomiast w towarzystwie najmłodszej pociechy.
Marta Nawrocka w piaskowym komplecie
Uwagę obserwatorów błyskawicznie przykuły dopasowane stroje Marty Nawrockiej i małej Kasi – obie pojawiły się w eleganckich garniturach. Pierwsza dama zdecydowała się na zestaw w kolorze piaskowym, na który składały się marynarka, kamizelka oraz spodnie o kroju z rozszerzanymi nogawkami. Całość dopełniała jasna koszula, a także beżowe buty na obcasie i charakterystyczna, czarna torebka w kształcie „muszelki”. Ten konkretny dodatek od polskiej marki Chylak jest często widywany w rękach pani prezydentowej. Jeśli chodzi o fryzurę, Nawrocka postawiła na klasyczny kucyk, a do tego dobrała subtelną biżuterię.
Kasia Nawrocka znów upodabnia się do mamy
Najmłodsza pociecha pary prezydenckiej miała na sobie szary garnitur połączony z białą bluzką i sportowym obuwiem w tym samym kolorze. Zbliżony styl mamy i córki to nie nowość – obie panie już wcześniej pokazywały się w podobnych odsłonach. Wystarczy wspomnieć ich wspólne ubieranie choinki w Pałacu Prezydenckim, gdzie wystąpiły w czekoladowych sukienkach. Podobnie było podczas zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd, kiedy to obie postawiły na kreacje łączące biel i błękit.
Ulubiona klientka pracowni krawieckiej
Krótko po tym, jak Karol Nawrocki objął urząd prezydenta, krawcy z atelier mistrza Jarosława Konaszewskiego – szyjącego dla pierwszej damy – zdradzili mediom, że ubierają również małą Kasię.
– Córeczka pary prezydenckiej jest naszą najsłodszą klientką, współpraca z nią to czysta przyjemność. Uwielbia przymiarki i czas spędzany w pracowni. Często inspiruje się kreacjami swojej mamy, chcąc, by ich stylizacje były spójne i kolorystycznie dopasowane. To naprawdę uroczy duet – opowiadali pracownicy atelier.