W najbliższym tygodniu do stolicy Ukrainy przybędzie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Jak donosi agencja Ukrinform, polityk ma zaplanowane wystąpienie w Radzie Najwyższej. Data wizyty nie jest przypadkowa, ponieważ przypada na 24 lutego. To właśnie tego dnia mija dokładnie czwarta rocznica rozpoczęcia pełnoskalowej agresji rosyjskiej. Głównym celem podróży jest podkreślenie polskiego wsparcia dla suwerenności sąsiada oraz omówienie przyszłych relacji między państwami.
Warunki sprawiedliwego pokoju
W udzielonym w sobotę wywiadzie marszałek przedstawił twarde stanowisko Warszawy wobec działań Moskwy. Podkreślił, że negocjacje pokojowe muszą odbywać się na jasnych zasadach, z aktywnym udziałem Europy.
"- Nie możemy udawać, że Putin i jego banda nagle stali się negocjatorami dobrej woli. Nasze stanowisko jest jasne: zawieszenie broni, presja sankcyjna, pełna suwerenność Ukrainy. A więc sprawiedliwy pokój – sytuacja, w której jasno wskazany jest agresor i ofiara agresji. Europa musi uczestniczyć w procesie negocjacyjnym. Państwa, których bezpieczeństwo jest bezpośrednio zagrożone, nie mogą być jedynie obserwatorami" – wyliczył Czarzasty w opublikowanym w sobotę wywiadzie.
Polityk zdradził również główne tezy swojego nadchodzącego przemówienia. Zapowiedział, że wystąpienie będzie dotyczyć trzech fundamentalnych kwestii, obejmujących bezpieczeństwo, odpowiedzialność oraz przyjaźń między narodami.
"- Po pierwsze, pełne wsparcie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Po drugie, konieczność utrzymania presji na Rosję. Po trzecie, europejska przyszłość Ukrainy. To będzie wystąpienie o bezpieczeństwie, odpowiedzialności, przyszłości i przyjaźni" – oznajmił Czarzasty.
Symboliczny wymiar wizyty
Warszawa deklaruje pełne poparcie dla europejskich aspiracji Kijowa i gotowość do przekazywania wiedzy na temat procesu akcesyjnego. Obecność marszałka w Kijowie w tak szczególnym terminie ma podkreślać trwałość sojuszu. Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że stabilność Ukrainy przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo Polski.
"To dzień, w którym Rosja postanowiła zniszczyć suwerenne państwo i złamać naród. My, Polacy, wiemy, co to oznacza. Ale Rosja was nie złamała. (...) Stabilność i odporność Ukrainy są elementem bezpieczeństwa Polski. Wierzę, że w takich momentach obecność ma znaczenie – i polityczne, i symboliczne. Wystąpienie w Radzie Najwyższej Ukrainy to dla mnie zaszczyt" – zaznaczył.
Równolegle w polskim parlamencie odbędą się wydarzenia towarzyszące rocznicy. Posłowie planują przyjęcie uchwały solidarnościowej z ofiarami wojny. Ponadto w gmachu Sejmu zostanie udostępniona wystawa, która zobrazuje zniszczenia dokonane przez irańskie drony Shahed.
Polecany artykuł: