Spis treści
- Organizacja dwóch równoległych wydarzeń partyjnych – w Stalowej Woli i Słupsku – jest interpretowana jako dowód na brak spójności w szeregach PiS.
- Mateusz Morawiecki, spotykając się z wyborcami na Pomorzu, ma osobiście sprawdzać poparcie dla swojej osoby w regionach.
- Współpracownicy byłego szefa rządu pracują nad stworzeniem niezależnego zaplecza, co umożliwiłoby ewentualne odłączenie się od głównego nurtu partii.
- Aktywność w mediach społecznościowych i hasła o budowie nowoczesnej prawicy potwierdzają polityczne ambicje Morawieckiego.
Dwa wydarzenia w PiS – Stalowa Wola i Słupsk w tym samym czasie
W sobotę, krótko po godzinie 12:00, sympatycy Prawa i Sprawiedliwości musieli wybierać, którą transmisję śledzić. Struktury partyjne zdecydowały się na zorganizowanie dwóch konkurencyjnych imprez w tym samym momencie. W Stalowej Woli odbyła się konwencja „Czas na bezpieczną Polskę”, gdzie główne skrzypce grali prezes Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak oraz Zbigniew Rau. Tematem przewodnim była obronność kraju.
W tym samym czasie na drugim końcu Polski, w Słupsku, trwało spotkanie o zupełnie innym charakterze. Główną postacią był tam były premier Mateusz Morawiecki, któremu towarzyszyli politycy młodszego pokolenia: europoseł Piotr Müller oraz poseł Marcin Horała. Taki podział sił i logistyki wywołał natychmiastowe spekulacje.
Mateusz Morawiecki i spekulacje o przyszłości w PiS
Równoczesne prowadzenie dwóch kampanijnych aktywności podsyciło plotki o tarciach na szczytach władzy w ugrupowaniu. Jak donosi Jacek Prusinowski z portalu zero.pl, otoczenie byłego prezesa rady ministrów od dłuższego czasu analizuje nastroje w terenie. Rozmowy z lokalnymi działaczami mają na celu oszacowanie szans na ewentualny samodzielny start w przyszłych rozdaniach politycznych.
"Jeździmy po kraju i badamy nastroje, budujemy media społecznościowe, bo to za ich pośrednictwem moglibyśmy zebrać podpisy pozwalające na samodzielny start w wyborach" – powiedział jeden ze współpracowników Morawieckiego.
Z kuluarowych informacji wynika, że strategia ta ma na celu zbudowanie lojalnego zaplecza. Taka struktura dałaby Morawieckiemu możliwość pójścia własną drogą, gdyby konflikt o przywództwo w partii przybrał na sile.
Wpis Morawieckiego i sygnały do wyborców
Oliwy do ognia dolał sam zainteresowany, publikując w internecie wpis o silnym zabarwieniu mobilizacyjnym. Były premier zwrócił się bezpośrednio do swoich zwolenników, pomijając partyjny szyld.
"Chcesz lepszej Polski? Buduj razem ze mną ambitną i nowoczesną prawicę przyszłości! Ja walczę o to każdego dnia! Zgadzasz się? Podaj dalej!" - napisał Mateusz Morawiecki.
Rozdźwięk w przekazie dnia był wyraźny. Z jednej strony narracja o bezpieczeństwie i zagrożeniach, z drugiej – bezpośredni kontakt i wizja nowoczesnej prawicy. Wydarzenia z 21 lutego 2026 roku są przez obserwatorów sceny politycznej odbierane jako wewnętrzna rywalizacja o kierunek i przywództwo w Prawie i Sprawiedliwości.