Marek Suski nagle zasłabł podczas składania zeznań. Zaskakujące tłumaczenie znanego polityka

2026-03-18 7:53

Parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości gorzej się poczuł w trakcie składania zeznań w prokuraturze. Marek Suski wiąże swoje zasłabnięcie z niespodziewaną obecnością Ewy Wrzosek na sali. Cała sytuacja dotyczyła postępowania zainicjowanego przez panią prokurator przeciwko Jackowi Ozdobie. Sytuacja ta na nowo ożywiła dyskusję o politycznych sporach, przypominając również sprawę zgonu wieloletniej współpracowniczki prezesa PiS.

Marek Suski

i

Autor: Tomasz Radzik/Super Express Marek Suski
  • Polityk partii opozycyjnej stawił się na wezwanie śledczych w sprawie swoich wcześniejszych słów o Ewie Wrzosek. Niespodziewanie w jej obecności poczuł się na tyle gorzej, że konieczna była interwencja medyków, a całą czynność trzeba było odroczyć.
  • Parlamentarzysta usprawiedliwia swoją nagłą niedyspozycję przebytym niedawno zawałem mięśnia sercowego oraz samym widokiem znanej prokurator. Wprost zarzuca jej celowe dręczenie oponentów i traktowanie państwowej instytucji jako narzędzia do zwalczania przeciwników.
  • Całe zajście stanowi kolejny element ostrego sporu na linii Prawo i Sprawiedliwość – wymiar sprawiedliwości. W tle powraca temat zgonu Barbary Skrzypek, chociaż prokuratorskie postępowanie ostatecznie dowiodło, że jej wizyta u śledczych nie przyczyniła się do tragicznego finału.

Wizyta parlamentarzysty w budynku prokuratury stanowiła konsekwencję słów wypowiedzianych w trakcie zeszłorocznej demonstracji pod warszawską Prokuraturą Okręgową. W marcu zarejestrowano tam materiał wideo, na którym Jacek Ozdoba zapowiadał fizyczne popchnięcie Ewy Wrzosek, natomiast poseł Prawa i Sprawiedliwości doradzał mu zrobienie tego w wyjątkowo subtelny sposób. Kiedy doszło do formalnego składania zeznań, znany polityk doznał nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Sytuacja okazała się na tyle poważna, że na miejsce natychmiast zadysponowano zespół ratownictwa medycznego.

- Gdy zobaczyłem panią Wrzosek, doznałem bólu i skoku ciśnienia. Poprosiłem o karetkę, nie nadawałem się do przesłuchiwania. Powiedziałem pani Wrzosek, że nie chcę tu umierać, jak nasza koleżanka, śp. Basia Skrzypek - opisał w rozmowie z Wirtualną Polską.

Poseł Marek Suski tłumaczy powody swojej niedyspozycji

Wyjaśniając swoje nagłe zasłabnięcie, doświadczony parlamentarzysta zwrócił uwagę na wyraźnie pogorszoną kondycję zdrowotną. Jest to bezpośrednie następstwo niedawno przebytego zawału serca.

- Poczułem się źle, jak zobaczyłem tę panią, która przyszła ku mojemu zaskoczeniu na przesłuchanie – powiedział Suski, odnosząc się do prokurator Wrzosek. Dodał, że lekarz zalecił mu ostrożność.

W dalszej części swojej wypowiedzi znany poseł doprecyzował również szczegółowy przebieg incydentu z udziałem zespołu ratownictwa medycznego.

- Poczułem ból, skoczyło mi ciśnienie. A przecież niedawno przeszedłem zawał serca. Lekarz powiedział mi, żebym uważał. Nie byłem w stanie uczestniczyć w przesłuchaniu w obecności pani Wrzosek. Przyjechała karetka, zbadali mnie, termin przesłuchania został przesunięty - relacjonował poseł.

Reprezentant opozycji stanowczo zaprzeczył znajomości szczegółów sprawy. Całe wezwanie traktuje jako element celowego nękania politycznego. Ostatecznie termin składania zeznań zmieniono na pierwszy dzień kwietnia.

Marek Suski wspomina sprawę zmarłej Barbary Skrzypek

Wyraźnie oburzony poseł natychmiast powiązał ten incydent z losem wieloletniej współpracowniczki prezesa partii. Kobieta zmarła trzy doby po wielogodzinnym przesłuchaniu w głośnej sprawie spółki Srebrna. Politycy prawicy sugerowali wówczas destrukcyjny wpływ stresu na jej stan zdrowia, punktując też brak adwokata. Marek Suski wprost zarzucił śledczej traktowanie urzędu jako narzędzia do zwalczania oponentów.

Zbigniew Ziobro przegrał z Agnieszką Holland. Sąd wymierzył politykowi gigantyczną karę

- Pani Wrzosek wykorzystuje prokuraturę do ścigania tych, o których mówiła, że 'zemsta na zimno smakuje najlepiej'. Stosuje walkę polityczną z opozycją, jak cała ta władza, która nas prześladuje i gnębi. Taka to demokracja walcząca - stwierdził poseł. Dodał, że nie został uprzedzony o obecności prokurator Wrzosek, co uważa za działanie "z zaskoczenia".

Ustalenia śledczych w sprawie odejścia zaufanej współpracowniczki prezesa PiS

Ubiegłoroczny zgon pracownicy wywołał falę kontrowersji. Grudniowe śledztwo praskiej prokuratury wykluczyło jednak udział osób trzecich, wskazując na atak serca. Zgodnie z ustaleniami śledczych, silny stres związany z zeznaniami absolutnie nie doprowadził do tej tragedii. Niezależnie od zgromadzonych twardych dowodów, środowisko prawicy wciąż wykorzystuje ten temat do medialnego uderzania w prokuraturę.

W załączonym poniżej zbiorze można obejrzeć interesującą galerię zdjęć posła Suskiego.

Sonda
Cenisz Marka Suskiego?
Eska Odwołuje Zimę 2026