Pożar w gospodarstwie siostry Roberta Telusa. Ogień zagrażał koniom posła!

2026-05-25 14:25

Groźne sceny w gospodarstwie należącym do siostry Roberta Telusa. Były minister rolnictwa poinformował o wszystkim w sieci, relacjonując przebieg pożaru. Płomienie objęły budynek gospodarczy przylegający do stajni należącej do posła. Na szczęście obyło się bez ofiar, a zwierzęta udało się bezpiecznie ewakuować.

Robert Telus poinformował, że w niedzielę rano (24 maja) wybuchł pożar w budynku gospodarczym i oborze jego siostry. Płomienie stanowiły poważne zagrożenie, ponieważ obiekty te bezpośrednio łączą się ze stajnią polityka. Na szczęście szybko przeprowadzona ewakuacja pozwoliła uratować zwierzęta gospodarskie i sprzęt rolniczy. Poseł w swoim wpisie podkreślił, że nikt z obecnych nie odniósł obrażeń, a wszystko dobrze się skończyło dzięki błyskawicznej reakcji straży pożarnej i zaangażowaniu osób, które natychmiast ruszyły na pomoc.

Dziś rano przeżyliśmy bardzo trudne chwile. Wybuchł pożar budynku gospodarczego i obory należącej do mojej siostry, połączonych również z naszą stajnią. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Udało się wyprowadzić wszystkie zwierzęta oraz uratować sprzęt rolniczy - napisał polityk. 

Były szef resortu rolnictwa złożył serdeczne podziękowania strażakom, doceniając ich poświęcenie podczas walki z płomieniami. Wskazał, że akcja gaśnicza została przeprowadzona z ogromną sprawnością, a wzięły w niej udział zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i druhowie z lokalnych Ochotniczych Straży Pożarnych, w tym z Białaczowa, Dzielnej, Wąglan, Kraszkowa oraz Petrykóz.

Chciałbym z całego serca podziękować wszystkim strażakom Państwowej Straży Pożarnej oraz druhom Ochotniczych Straży Pożarnych z Białaczowa, Dzielnej, Wąglan, Kraszkowa i Petrykóz. Wasza akcja była przykładem wielkiego profesjonalizmu, odwagi i doskonałej organizacji -  zaznaczył Telus. 

Polityk zwrócił również uwagę na nieocenioną postawę sąsiadów, którzy pośpieszyli z pomocą jeszcze przed przyjazdem pierwszych wozów strażackich. Według niego ta dramatyczna sytuacja dobitnie pokazała, jak wielką siłą jest ludzka solidarność. Szybka interwencja i gotowość do ratowania zwierząt oraz sprzętu okazały się kluczowe w minimalizowaniu strat. Robert Telus wyraził głęboką wdzięczność dla wszystkich zaangażowanych, podkreślając jednocześnie znaczenie istnienia służb ratunkowych takich jak PSP i OSP.

Serdeczne podziękowania kieruję również do sąsiadów, przyjaciół i wszystkich osób, które jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej pomagały ratować zwierzęta, sprzęt i gospodarstwo. Wasza szybka reakcja, solidarność i gotowość do działania były bezcenne. W takich chwilach człowiek jeszcze bardziej uświadamia sobie, jak niezwykle potrzebni są strażacy PSP i OSP, ale także jak wielką wartością jest ludzka życzliwość i sąsiedzka pomoc. Dziękuję Wam wszystkim z całego serca - podkreślił polityk. 

W swoim internetowym wpisie poseł zamieścił również specjalne życzenia dla strażaków. Życzył im, by święty Florian miał ich w swojej opiece, bezpiecznie prowadził przez trudy każdej akcji oraz wynagradzał okazywane dobro. Swoje przesłanie w mediach społecznościowych zakończył słowami uznania dla ratowników.

Niech święty Florian ma Was w swojej opiece, wynagradza Wam wszelkie dobro i prowadzi bezpiecznie w każdej służbie. Jesteście wspaniali

Zamiłowanie posła do rolnictwa i zwierząt jest dobrze znane. Robert Telus od lat prowadzi własne gospodarstwo rolne i szczególną sympatią darzy konie. W przeszłości, podczas jednego z odcinków programu „Politycy od kuchni”, wspominał, że fascynacja tymi zwierzętami rozpoczęła się jeszcze w jego młodości, gdy matka kupiła dwa konie do pracy w polu. Swojego pierwszego własnego wierzchowca sprawił sobie tuż po ślubie, całkowicie nie znając się wtedy na rasach. Historię tę opowiadał z uśmiechem, przyznając, że od tamtej pory wiele się nauczył, a oficjalną hodowlę prowadzi od 1996 roku.

Mama kupiła dwa do roboty w polu, bo mieliśmy gospodarstwo. Gdy się ożeniłem, kupiłem pierwszego swojego konika. Wtedy jeszcze nie znałem się na rasach. Przyjechał do mnie kolega i mówi: "to jest konik polski", a ja pytam: "a co to jest konik polski?

Wieczorny Express Zembaczyński Telus VOD