Spis treści
- Głośna sprawa związana z niewłaściwym zachowaniem parlamentarzysty Prawa i Sprawiedliwości na warszawskim lotnisku, wynikająca ze zmieszania mocnych trunków z medykamentami, doczekała się rozstrzygnięcia w parlamencie.
- Gremium oceniające standardy zachowania polityków postanowiło nie wyciągać żadnych konsekwencji wobec działacza, argumentując to jego wcześniejszą skruchą w przestrzeni publicznej.
- Zastanawiano się szeroko, jak ten wizerunkowy kryzys wpłynie na dalszą polityczną drogę posła i czy czekają go ewentualne sankcje ze strony własnej formacji.
Sytuacja polityka partii Jarosława Kaczyńskiego, który pod koniec maja nie potrafił o własnych siłach opuścić pokładu maszyny lecącej z Rzeszowa do stolicy, nie będzie już przedmiotem obrad sejmowej Komisji Etyki Poselskiej. Sam zainteresowany z zadowoleniem poinformował o tym fakcie swoich wyborców, publikując krótki materiał wideo w serwisie społecznościowym X.
Do swojego oświadczenia zamieszczonego w internecie parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się dołączyć grafikę przedstawiającą polskie barwy narodowe na znak patriotycznego przywiązania.
– Kochani, sejmowa komisja etyki poselskiej zdecydowała o niepodjmowaniu żadnych czynności wobec mnie. Wyciągam wnioski na przyszłość i działam dalej – powiedział Marcin Porzucek w krótkim nagraniu opublikowanym w sieci.
Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej nie ukarze Marcina Porzucka
Kierująca pracami tego gremium posłanka Ewa Schaedler przekazała mediom, że do organu nie trafiło żadne oficjalne pismo wymierzone w zachowanie parlamentarzysty. Zespół poselski zrezygnował również z podjęcia działań dyscyplinarnych z urzędu, argumentując to faktem, iż sprawca całego zamieszania zdążył już publicznie wyrazić skruchę w wydanym oświadczeniu.
– Okazało się, że nie wpłynął żaden wniosek. W tej sytuacji stwierdziliśmy, że skoro przeprasza publicznie, to nie podejmujemy żadnej inicjatywy – przekazała przewodnicząca komisji.
Takie rozstrzygnięcie sprawy zamyka temat jakichkolwiek parlamentarnych sankcji dla działacza z obozu Zjednoczonej Prawicy. Marcin Porzucek nie będzie musiał tłumaczyć się przed członkami gremium dyscyplinarnego i całkowicie omija go widmo otrzymania regulaminowych kar finansowych czy nagan.
Awantura na Lotnisku Chopina. Poseł PiS Marcin Porzucek przeprasza
Przypomnijmy, że skandal wybuchł 28 maja na stołecznym lotnisku. Kiedy rejsowy samolot z województwa podkarpackiego wylądował na płycie w Warszawie, polityk Prawa i Sprawiedliwości miał potężne problemy z samodzielnym poruszaniem się. Niezbędna okazała się pilna interwencja ratowników medycznych oraz pracowników portu lotniczego, którzy musieli pomóc mu opuścić maszynę.
Działacz początkowo próbował tłumaczyć swoją niedyspozycję poważnymi problemami ortopedycznymi i nagłym bólem biodra. Dopiero kilka dni po nagłośnieniu sprawy przez media zreflektował się i wydał oświadczenie, w którym ostatecznie przyznał, że bezpośrednio przed wejściem na pokład pił alkohol, będąc jednocześnie w trakcie kuracji silnymi środkami przeciwbólowymi.
– Połączenie alkoholu z lekami przeciwbólowymi przepisanymi w mojej chorobie było ogromną nieodpowiedzialnością. Przepraszam urażonych sytuacją na lotnisku – napisał.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości zarzekał się wówczas, że taka sytuacja wydarzyła się w jego życiu po raz pierwszy i zadeklarował pełną poprawę w przyszłości. Niezależnie od decyzji organów sejmowych, sprawą skandalicznego zachowania na pokładzie samolotu ma się jeszcze zająć partyjna komisja dyscyplinarna wewnątrz jego ugrupowania. Ostatni opublikowany przez polityka komunikat dotyczy wyłącznie zakończenia procedur na szczeblu ogólnoparlamentarnym.