Łukasz Mejza zaprosił patostreamera do Sejmu. Nagranie z Danielem Magicalem rozwścieczyło polityków

2026-06-10 19:47

Krótkie wideo wystarczyło, aby wywołać potężny skandal na polskiej scenie politycznej. Poseł Łukasz Mejza oprowadzał po gmachu Sejmu Daniela Magicala, czyli słynnego krajowego patostreamera. Przedstawiciele różnych ugrupowań natychmiast wyrazili ogromne oburzenie tym spotkaniem. Pikanterii dodaje fakt, że parlamentarzyści właśnie teraz przygotowują przepisy wymierzone w patologię w sieci.

Wizyta posła Łukasza Mejzy z patostreamerem Danielem „Magicalem” Zwierzyńskim

i

Autor: @LepkowskaGolas/ X (Twitter)

Daniel Magical w Sejmie. Spacer z Łukaszem Mejzą wywołał skandal

Gmach parlamentu widział wielu niecodziennych gości, jednak ta konkretna wizyta wywołała gigantyczne kontrowersje. Poseł Łukasz Mejza spacerował po korytarzach z Danielem Magicalem. Zdjęcia z tego spotkania błyskawicznie zalały sieć, spotykając się z falą masowej krytyki.

Poseł Łukasz Mejza na nagraniu. Kim jest znany patostreamer?

Daniel Magical od dawna wzbudza skrajne emocje w przestrzeni publicznej. Zyskał on rozgłos dzięki prowadzeniu bardzo wulgarnych relacji na żywo, pełnych rodzinnych kłótni, picia alkoholu i patologii. Warto dodać, że jego wybryki wielokrotnie znajdowały swój finał na salach rozpraw.

Obecność skandalisty w sercu polskiej demokracji wywołała z tego powodu prawdziwy szok. Zamieszczone w internecie wideo ukazuje kontrowersyjnego streamera przechadzającego się po sejmowych wnętrzach, a przewodnikiem w tej wycieczce jest znany poseł Łukasz Mejza.

Super Biznes SE Google News

Politycy ostro o zachowaniu Łukasza Mejzy i Daniela Magicala

Odpowiedź środowiska politycznego była błyskawiczna. Przedstawiciele koalicji rządzącej nie ukrywali głębokiego zniesmaczenia.

„Straszne. Mejza sprowadził do Sejmu patostreamera” – napisała w mediach społecznościowych Barbara Nowacka.

Znacznie ostrzejszych słów użyła w tym kontekście reprezentująca Koalicję Obywatelską posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś.

„Mejza paraduje po Sejmie z Danielem Magicalem. Patologia w Sejmie. Upadek” – oceniła krótko parlamentarzystka.

Bardzo stanowczo zareagował także europoseł Robert Biedroń, który napisał: „Dwóch przestępców na jednym zdjęciu. Obaj nigdy nie powinni byli znaleźć się w Sejmie”.

Jak dobrze znasz bywalców ławeczki z "Rancza"?
Pytanie 1 z 12
Przed czyim sklepem stoi słynna ławeczka?

Daniel Magical w parlamencie. Patostreamer miał konkretny cel

Opublikowane w sieci materiały dowodzą, że twórcy towarzyszyła również partnerka Natalia. Kuluarowe doniesienia sugerują, że skandaliści chcieli w ten sposób nagłośnić problem permanentnego blokowania oraz usuwania ich profili w mediach społecznościowych.

Mowa tu w szczególności o popularnych platformach TikTok oraz Kick, gdzie ich twórczość wielokrotnie spotykała się z surowymi ograniczeniami oraz całkowitym usuwaniem.

Robert Biedroń przypomina o walce z twórcami patologii

Opisany incydent ma szczególne znaczenie, ponieważ parlamentarzyści właśnie teraz przygotowują regulacje prawne, mające skutecznie ograniczyć zjawisko patostreamingu w internecie.

Zdecydowanym orędownikiem takich zmian jest Robert Biedroń, który konsekwentnie informuje administrację portali o profilach osób promujących bardzo szkodliwe społecznie zachowania.

Niedawno europoseł poinformował opinię publiczną, że Ministerstwo Cyfryzacji opracowało już konkretne projekty ustaw wycelowane w zjawisko patostreamingu oraz zwalczanie cyberprzemocy.

Koniec zarabiania na patologiach. Ministerstwo Cyfryzacji szykuje kary

Oficjalne zapowiedzi wskazują, że szykowane prawo drastycznie zwiększy kary dla twórców udostępniających gorszące materiały w wirtualnej przestrzeni.

„Patostreaming przestaje być kontrowersyjną rozrywką, a staje się prawdziwym przestępstwem zagrożonym realną karą więzienia” – zapowiadał stanowczo Robert Biedroń.

Europoseł stanowczo podkreślał, że autorzy wulgarnych filmów zostaną ostatecznie pozbawieni opcji zarobkowania na relacjach i nie będą już mogli obchodzić nałożonych na nich blokad.

Pojawienie się skandalisty w parlamencie wywołało debatę wykraczającą daleko poza krytykę samej obecności na korytarzach. Tym samym kwestia całkowitego wyeliminowania patostreamerów ponownie trafiła na szczyt krajowej politycznej agendy.

Patostreamerzy stanęli przed sądem