Łukasz Gibała oficjalnie prezydentem Krakowa. Zaprzysiężenie w obecności politycznych rywali

2026-10-20 21:58

Nowy gospodarz stolicy Małopolski, Łukasz Gibała, oficjalnie rozpoczął urzędowanie po złożeniu uroczystego ślubowania. W trakcie ceremonii prosił o pozostawienie ogólnopolskich sporów poza granicami samorządu. Na sali obrad pojawili się niedawni konkurenci wyborczy, w tym Monika Piątkowska oraz ustępujący Aleksander Miszalski.

  • Zwycięzca ostatnich wyborów samorządowych uroczyście objął urząd, akcentując potrzebę wspólnego działania na rzecz rozwoju stolicy Małopolski.
  • Wśród zaproszonych gości znaleźli się jego polityczni przeciwnicy, jednak uwagę mediów przykuła nieobecność jednego z wieloletnich włodarzy grodu Kraka.
  • Nowy gospodarz magistratu nakreślił w swoim wystąpieniu główne kierunki rozwoju, odnosząc się bezpośrednio do złożonych wcześniej deklaracji wyborczych.

Od wtorku, 20 października, stolicą Małopolski formalnie kieruje już nowy włodarz. To właśnie tego dnia zorganizowano nadzwyczajną sesję radnych, podczas której Łukasz Gibała przejął pełne obowiązki gospodarza. Świeżo upieczony prezydent w swoim inauguracyjnym wystąpieniu mocno akcentował konieczność zasypywania politycznych rowów oraz skupienia się na faktycznych potrzebach lokalnej społeczności.

— Dzisiaj stoimy u progu nowego rozdziału w historii naszego miasta — podkreślił.

Uroczyste ślubowanie Łukasza Gibały w krakowskim magistracie

W obecności radnych i zaproszonych gości nowy lider samorządu wypowiedział obowiązkową rotę, potwierdzając tym samym objęcie najważniejszego stanowiska w mieście. Zadeklarował publicznie: „Obejmując urząd prezydenta miasta, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta”. Symboliczne atrybuty władzy, w tym tradycyjny łańcuch oraz klucz do miejskich bram, wręczył mu Stanisław Kracik. Był on dotychczasowym komisarzem wyznaczonym przez szefa rządu Donalda Tuska do tymczasowego zarządzania sprawami lokalnymi.

— Podejmuje się pan pracy ciężkiej i trudnej, ale wykonalnej — powiedział Kracik przed wręczeniem insygniów.

Łukasz Gibała wzywa do odrzucenia ogólnopolskich konfliktów

Samorządowiec wykorzystał mównicę do jednoznacznego apelu o odłożenie legitymacji partyjnych na bok. Przekonywał zgromadzonych, że krakowianie chcą skutecznego rozwiązywania ich problemów, a nie ideologicznych potyczek. Nowy gospodarz otwarcie skrytykował „głęboki kryzys partyjnego modelu sprawowania władzy”, przypominając jednocześnie o bardzo zróżnicowanym elektoracie, który zapewnił mu ostateczny sukces przy urnach. W swoim przemówieniu ostrzegał przed nadchodzącym rokiem wyborczym, który z pewnością przyniesie zaostrzenie retoryki na szczeblu krajowym.

— Będzie polaryzacja, będą kłótnie, erupcja negatywnych emocji, wojna polsko-polska. Nie przenośmy tego do Krakowa, niech to wszystko zostanie w Warszawie. Zwłaszcza że żyjemy w czasach trudnych, coraz mniej bezpiecznych — powiedział.

Polityczni rywale na sali obrad. Nieobecność Jacka Majchrowskiego

Ceremonia zgromadziła wielu polityków z różnych stron barykady. W ławach zasiedli między innymi parlamentarzystka Monika Piątkowska, która walczyła z nowym prezydentem w finałowym starciu, a także Aleksander Miszalski, odwołany ze stanowiska wiosną tego roku w drodze referendum. Wydarzenie uświetnili swoją obecnością dawni włodarze stolicy Małopolski, Józef Lassota i Andrzej Gołaś, a także przedstawiciele władz wojewódzkich oraz środowiska akademickiego. W gronie gości można było dostrzec posłów Ireneusza Rasia i Jerzego Fedorowicza, a z ramienia regionu Krzysztofa Kręczala oraz Łukasza Smółkę. Zdziwienie wywołał brak Jacka Majchrowskiego. Jak ustaliło Radio Kraków, wieloletni samorządowiec usprawiedliwił się wyjazdem, stanowczo zaprzeczając, by miało to charakter celowej manifestacji.

Zdecydowane zwycięstwo Łukasza Gibały i lista trudnych wyzwań

Rozstrzygnięcie głosowania zapadło podczas ponownej wizyty wyborców przy urnach 11 października. Kandydat na stanowisko prezydenta zdobył wówczas imponujące zaufanie na poziomie 62,12 procent, pokonując tym samym Monikę Piątkowską, której wynik zatrzymał się na 37,88 procent. Cały proces wyborczy przyciągnął do lokali niespełna połowę uprawnionych mieszkańców. Teraz na biurku nowego gospodarza leżą obietnice z czasu agitacji, takie jak przeprowadzenie rzetelnej kontroli miejskich finansów przez niezależne podmioty czy modyfikacje w przepisach dotyczących Strefy Czystego Transportu. Oczekiwany jest również powrót tańszych biletów komunikacji miejskiej. Jak wynika z danych portalu Interia, największym zmartwieniem samorządu pozostaje gigantyczna wyrwa w kasie, szacowana obecnie na blisko osiem miliardów złotych.

Gibała zapowiadał zarządzanie miastem w sposób, który da mieszkańcom poczucie wpływu na jego przyszłość.

— Przed nami historyczny czas i historyczna szansa na to, by uczynić nasze miasto stabilnym, uczciwie zarządzanym i sprawnie działającym. Aby każdy miał poczucie, że jest szanowany, a jego głos ma znaczenie — podkreślił.

ROLKI